W wywiadzie dla dziennika Jydske Vestkysten Jacobsen powiedział, że oficjalna informacja zostanie podana za około dwa tygodnie. - Wszystkie detale są już właściwie opracowane i rozgrywki powinny rozpocząć się już w przyszłym roku - zapewnił.
- Liga Mistrzów w piłce nożnej i ręcznej okazała się wielkim sukcesem i nadszedł czas, aby rozpocząć międzynarodowe klubowe rozgrywki żużlowe - wyjaśnił.
W żużlowym odpowiedniku LM mają, według Jacobsena, rywalizować po dwa najlepsze kluby z czterech państw, czyli Polski, Anglii, Danii i Szwecji.
- Będą to rozgrywki wysokiej rangi i atrakcyjne dla sponsorów, ponieważ wszystkie mecze będą transmitowane przez telewizję - dodał Duńczyk.
Dość sceptycznie pomysł powstania żużlowej Ligi Mistrzów ocenił dyrektor zarządzający Unii Leszno, Ireneusz Igielski. Jego zdaniem ten projekt wymaga dopracowania wielu szczegółów, a pomysłodawcy rozgrywek nawet nie kontaktowali się z klubami.
- Rzucić pomysł - to prosta rzecz. Od pomysłu do realizacji jest długa droga. Kiedyś w Ostrowie Wielkopolskim próbowano połączyć kilka największych imprez towarzyskich w jeden cykl - turniejów pięciu torów. Spotkaliśmy się dwa razy i na tym się skończyło. Powstanie takich rozgrywek rodzi wiele pytań. Najważniejsza rzecz, to co z zawodnikami, którzy przecież startują w kilku ligach. Jest ich naprawdę wielu i tu już widzę konflikt interesów. Ważne jest, według jakiego regulaminu mielibyśmy startować - ligi polskiej, szwedzkiej czy angielskiej. Takich detali jest mnóstwo - powiedział Igielski.
- Także na ten temat



AFP





















