Żużel - Grand Prix Chorwacji - Gorican
24/09/2011 - 18:39 - Aktualizacja 24/09/2011 - 22:52Hancock odebrał Gollobowi mistrzowską koronę!

Amerykanin Greg Hancock został żużlowym mistrzem świata. Podczas przedostatniej eliminacji, turnieju o Grand Prix Chorwacji w Gorican, zapewnił sobie wystarczającą przewagę punktową, by cieszyć się z drugiego tytułu w karierze
Chyba tylko niepoprawni optymiści wierzyli, że 41-letni Amerykanin da sobie wydrzeć drugi w karierze tytuł mistrza świata. Przed startem na kameralnym stadionie w Gorican miał potężną, bo aż 31-punktową przewagę nad drugim w klasyfikacji cyklu Jarosławem Hampelem. Aby zapewnić sobie złoty medal już w sobotę, Amerykanin mógł sobie pozwolić na nie większą, niż sześciopunktową stratę do Polaka.
- Greg pokazuje, że w tym sezonie jest zdecydowanie najlepszy na świecie. Zasłużenie prowadzi, bo przede wszystkim jedzie bardzo równo i nie miał większych wpadek. Właśnie równa forma spowodowała tak duża przewagę nad resztą zawodników - przyznawał przed turniejem w Chorwacji Jarosław Hampel.
Hancock, który jako jedyny żużlowiec uczestniczył we wszystkich 143 dotychczasowych turniejach Grand Prix, od pierwszego swojego startu w Gorican prezentował się znakomicie. Do półfinału awansował z jedenastoma punktami.
W najlepszej ósemce znalazł się także Hampel, który po słabym początku w porę znalazł odpowiednie ustawienia w motocyklu.
Na więcej Polaka nie było już jednak stać. W swoim półfinale spóźnił start i mimo ambitnej pogoni, nie zdołał wyprzedzić choćby jednego rywala. W tym samym wyścigu wystartował Hancock, który wykorzystał korzystne pierwsze pole startowe i odniósł pewne zwycięstwo. Tuż po minięciu przez Amerykanina linii mety w jego obozie nastąpiła eksplozja radości. Hancock tym samym zapewnił sobie drugi w karierze tytuł mistrz świata. Pierwszy zdobył w 1997 roku. Najwięcej złotych medali w historii mistrzostw świata zdobyli Ivan Mauger (Nowa Zelandia) oraz Tony Rickardsson (Szwecja) – po sześć. Spośród obecnie startujących żużlowców, po trzy złote medale mają w dorobku Australijczyk Jason Crump i Duńczyk Nicki Pedersen.

- Chociaż było to dawno temu, to pamiętam to niesamowite uczucie. Jeszcze w to nie wierzę. Muszę ochłonąć. Dziękuję wszystkim, którzy mnie wspierali - powiedział po biegu Kalifornijczyk, który w finale pojechał rozluźniony i nie włączył się w walkę o podium.
Zawody w Gorican padły łupem Szweda Andreasa Jonssona, który dzięki temu awansował na drugie miejsce w klasyfikacji generalnej. Ma punkt przewagi nad Jarosławem Hampelem, który odpadł w półfinale, podobnie jak Rune Holta. Tomasz Gollob i Janusz Kołodziej zakończyli starty na turnieju zasadniczym.
Ostatni turniej odbędzie się 8 października w Gorzowie Wielkopolskim.





You are logged in as administrator
Komentarze
Odśwież
1 Do 5 z 5