Żużel - Ekstraliga
23/09/2011 - 15:39 - Aktualizacja 23/09/2011 - 15:46W Lesznie po traumie wróciły nadzieje

Jeszcze w trakcie sezonu mało kto w Lesznie liczył, że żużlowcy Unii wystąpią w finale mistrzostw Polski. Tymczasem drużyna Romana Jankowskiego w najbliższą niedzielę po raz czwarty w ostatnich pięciu latach stanie do walki o złoty medal.
Broniąca mistrzowskiego tytułu Unia w obecnym sezonie przeżywała prawdziwą plagę kontuzji. Damian Baliński, Jurica Pavlić, Adam Skórnicki oraz Sławomir Musielak musieli korzystać z pomocy chirurgów i ortopedów. - Faktycznie, w tym sezonie przeżywaliśmy prawdziwą traumę z powodu kontuzji. Niektóre mecze jeździliśmy bez połowy składu - mówił dyrektor zarządzający Unii Ireneusz Igielski.
Niektórzy zawodnicy zaczęli wracać do zdrowia. Baliński, Skórnicki i Adamczewski rywalizowali już w półfinale z Unibaxem. - Myślę, że dobrze zrobiła trzytygodniowa przerwa w startach Januszowi Kołodziejowi. Jeździ teraz znakomicie i jest mocnym punktem zespołu - dodał Igielski.
Jeszcze w środę leszczynianie nie byli do końca pewni, czy będą mogli na własnym torze wystąpić w meczu finałowym. Komisja Orzekająca Speedway Ekstraligi zamknęła leszczyński stadion na miesiąc za nieregulaminowe przygotowanie toru przed półfinałowym spotkaniem Unii z Unibaxem Toruń. Klub odwołał się od decyzji Speedway Ekstraligi, a Trybunał Polskiego Związku Motorowego postanowił zawiesić karę na rok.
Żużlowcy Unii dopiero w środę wieczorem poznali rywala w finale. W Zielonej Górze miejscowy Stelmet Falubaz pokonał Caelum Stal Gorzów 54:36 i odrobił ośmiopunktową stratę z pierwszego meczu. Tym samym w meczu o złoty medal dojdzie do powtórki sprzed roku, z tą różnicą, że gospodarzem pierwszego spotkania będzie Unia.
- Myślę, że to gdzie jest pierwszy mecz nie ma większego znaczenia. Pokazała to zresztą historia. Cztery lata temu zdobyliśmy złoto jadąc rewanż w Toruniu, a rok temu finałowy rewanż mieliśmy w Lesznie i też zostaliśmy mistrzami. Liczymy przede wszystkim na znakomite zawody i wierzymy, że nasz stadion w niedzielę zapełni się do ostatniego miejsca - przyznał Igielski.
Leszczynianie awizowali skład, w jakim rywalizowali w meczach półfinałowych: Jarosław Hampel, Skórnicki, Troy Batchelor, Baliński, Kołodziej i Tobiasz Musielak.
Pierwszy mecz finałowy w Lesznie rozpocznie się w niedzielę o godz. 19.30.








You are logged in as administrator
Komentarze
Odśwież
0 Do 0 z 0