Żużel - Drużynowy Puchar Świata
13/07/2011 - 16:27 - Aktualizacja 15/07/2011 - 13:01Trener polskiej kadry: Prochu już nie wymyślimy

Już tylko trzy dni pozostały do finału Drużynowego Pucharu Świata w Gorzowie Wielkopolskim. Trener polskiej reprezentacji Marek Cieślak zmienił plany i postanowił odwołać wspólny trening. - Ja chcę, by każdy był świeży – uważa szkoleniowiec.
Pierwotnie zajęcia, w których mieli wziąć udział wszyscy powołani ne sobotni finał zawodnicy, zaplanowane były na czwartek. Trener Marek Cieślak postanowił jednak, że jego podopiecznym należy się dłuższy odpoczynek i treningu nie będzie.
- Szykujemy się na finał, ale prochu to my już nie wymyślimy. Wszyscy mają dużo tej jazdy w trakcie sezonu, więc z czwartkowego treningu rezygnujemy, bo to bez sensu. Wszyscy są w drodze, mechanicy potrzebują ze dwa dni na prace przy sprzęcie, a kto zechce, potrenuje u siebie w klubie, w domku. Jak PePe mający do sprawdzenia nowe silniki – tłumaczy trener na łamach „Gazety Wrocławskiej”.
Cieślak doskonale zdaje sobie sprawę, że pojawienie się polskich żużlowców na stadionie imienia Edwarda Jancarza w czwartek, tuż przed barażem, na którym spodziewanych jest nawet 10 tys. kibiców, może na nich źle wpłynąć.
- Dlatego w Gorzowie spotykamy się dopiero w piątek. W czwartek wszyscy by podchodzili, klepali, gadali. Po co? Ja chcę, by każdy był świeży. Sam też wracam do Częstochowy, zapoznam się ze swoim nowym psem, wyskoczę na rowerek – dodał selekcjoner.







You are logged in as administrator
Komentarze
Odśwież
0 Do 0 z 0