Żużel - Drużynowy Puchar Świata
16/07/2011 - 12:10 - Aktualizacja 16/07/2011 - 16:08Czas na decydujące rozdanie. Trzeci tytuł z rzędu?

Polscy żużlowcy staną dziś przed szansą wywalczenia trzeciego z rzędu Drużynowego Pucharu Świata. Jak dotąd sztuka ta nie udała się żadnej reprezentacji. Biało-czerwonych wspierać będzie w Gorzowie kilkanaście tysięcy kibiców. Zapowiadają się wielkie emocje. Relacja NA ŻYWO w eurosport.pl od 18:45!
Trener Marek Cieślak w myśl zasady, że zwycięskiego składu się nie zmienia, postanowił w gorzowskim finale desygnować do boju tych samych zawodników, którzy odnieśli pewny triumf w poniedziałkowym półfinale w King’s Lynn. Pojadą zatem: Tomasz Gollob (kapitan), Jarosław Hampel, Piotr Protasiewicz, Janusz Kołodziej i Krzysztof Kasprzak.

- Mamy w składzie mistrza oraz wicemistrza świata i głównie na nich będą skierowane oczy wszystkich. Ale wiem, że i Piotr Protasiewicz, i Krzysztof Kasprzak nie zawiodą. Jestem też optymistą, jeśli chodzi o Janusza Kołodzieja. Mam nadzieję, że pojedzie bardzo dobrze i zdobędzie dla nas ważne punkty – powiedział szkoleniowiec polskiej reprezentacji.
Rywalami polskiej drużyny będą Duńczycy, Australijczycy i Szwedzi. Każdy z tych zespołów stać na walkę o zwycięstwo, z czego Cieślak doskonale zdaje sobie sprawę.
- Ciężko będzie obronić tytuł, bo wszystkie zespoły są mocne. Stawka jest bardzo wyrównana, ale jestem optymistą.
Podobnego zdania jest Jarosław Hampel, który na swoim koncie ma już cztery złote medale Drużynowego Pucharu Świata. Uważa on, że „wszystkie cztery drużyny powinny mieć równe szanse”.
- To będzie jeden z bardziej wyrównanych finałów w historii jeśli chodzi o składy i siłę drużyn – ocenił z kolei Piotr Protasiewicz.
Ekipa z Antypodów oraz żużlowcy Trzech Koron do ostatecznej rozgrywki awansowali z czwartkowego barażu, który również odbył się na stadinie imienia Edwarda Jancarza. Ze świetnej strony pokazali się szczególnie Australijczycy, w szeregach których genialnie spisali się Troy Batchelor, Jason Crump i Chris Holder. To właśnie oni - przynajmniej teoretycznie - wydają się być najgroźniejszymi rywalami biało-czerwonych.
Nie należy jednak przekreślać szans Szwedów i Duńczyków. Ci ostatni, z Nickim Pedersenem na czele, wygrali zacięty półfinał w Vojens, pokonując między innymi Kangurów. Natomiast Szwedzi, których liderem jest Andreas Jonsson, to najbardziej nieobliczalny zespół. Jeżeli na swój dzień trafią Antonio Lindbaeck, Fredrik Lindgren i Joonas Davidsson, wówczas także oni mogą sporo namieszać w walce o główne trofeum.
Wskazówki Golloba - bezcenne

Sporym atutem Polaków w dzisiejszym finale może znajomość toru przez Tomasza Golloba, który na co dzień reprezentuje barwy miejscowej Caelum Stali Gorzów. Już podczas piątkowego treningu kapitan polskiej drużyny doradzał kolegom, jakie ustawienia mają zastosować w swoich motocyklach.
- Musi być taki [tor], żeby dobrze czuli się na nim Piotr Protasiewicz, Krzysztof Kasprzak i Janusz Kołodziej. Oni muszą ustalić warunki, a ja z Jarkiem Hampelem musimy się do nich dostosować. Liderzy muszą sobie radzić zawsze i wszędzie – uważa aktualny indywidualny mistrz świata.
Puchar na własność?
Z dziesięciu dotychczasowych edycji DPŚ biało-czerwoni wygrali cztery, w tym dwie ostatnie. Byli najlepsi w 2005 roku we Wrocławiu, dwa i cztery lata później w Lesznie oraz przed rokiem w Vojens.
Jeśli Polacy wygrają po raz trzeci z rzędu, to zdobędą na własność główne trofeum - Puchar im. Ove Fundina, świetnego przed laty szwedzkiego żużlowca, wielokrotnego mistrza świata. Jak dotąd sztuka ta nie udała się żadnej reprezentacji.
Gorzów Wlkp. po raz pierwszy gościć będzie finał tej imprezy, a areną zmagań będzie mogący pomieścić 15 tysięcy kibiców stadion im. Edwarda Jancarza. Obiekt niedawno przeszedł gruntowną modernizację.
ZOSTAŃ FANEM EUROSPORT.PL NA FACEBOOKU!
Składy drużyn startujących w finale:
Polska:
Tomasz Gollob, Jarosław Hampel, Krzysztof Kasprzak, Janusz Kołodziej, Piotr Protasiewicz.
Dania:
Nicki Pedersen, Kenneth Bjerre, Niels Kristian Iversen, Mads Korneliussen, Bjarne Pedersen.
Australia:
Davey Watt/Rory Schlein, Chris Holder, Troy Batchelor, Darcy Ward, Jason Crump.
Szwecja:
Andreas Jonsson, Fredrik Lindgren, Antonio Lindbaeck, Jonas Davidsson, Thomas Jonasson.
POCZĄTEK SOBOTNIEGO FINAŁU DRUŻYNOWEGO PUCHARU ŚWIATA O GODZINIE 19. RELACJA TEKSTOWA W SERWISIE EUROSPORT.PL RUSZY PRZYNAJMNIEJ 15 MINUT PRZED ROZPOCZĘCIEM PIERWSZEGO WYŚCIGU. BĄDŹCIE Z NAMI!







You are logged in as administrator
Komentarze
Odśwież
1 Do 5 z 5