Żeglarstwo
14/09/2011 - 13:46 - Aktualizacja 14/09/2011 - 15:01Zbroja Yacht Racing w regatach Centomiglia

W dniach 8-11.09 na malowniczym akwenie Jeziora Garda w Północnych Włoszech, w cieniu Alp i włoskich Dolomitów, odbyła się 61. edycja prestiżowych Regat CENTOMIGLIA. Na starcie tego europejskiego klasyku żeglarskiego stanęło niemal 200 jachtów, w tym szczecińska załoga Zbroja Yacht Racing Team.
W dniach 8-11.09 na malowniczym akwenie Jeziora Garda w Północnych Włoszech, w cieniu Alp i włoskich Dolomitów, odbyła się 61. edycja prestiżowych Regat CENTOMIGLIA. Na starcie tego europejskiego klasyku żeglarskiego stanęło niemal 200 jachtów, w tym szczecińska załoga Patryk Zbroja Yacht Racing Team – na jachcie TOMAHAWK.
Uczestnicy regat - jachty głównie o regatowych konstrukcjach - zostały podzielone w zależności od parametrów nautycznych na trzy grupy. Decyzją Komitetu Organizacyjnego Regat jacht TOMAHAWK został przydzielony do najszybszej Grupy I i to w kategorii OPEN. To oznaczało, że pierwszy raz w klasie otwartej zadebiutował polski jacht, ścigając się ze znacznie większymi ultra regatowymi jednostkami typu Libera, czy też zwycięzcą ubiegłorocznej edycji regat niemiecką Wild Lady.
Grupa I, do której zaliczonych zostało ok. 40 jednostek (w tym np. szybkie, trapezowe konstrukcje typu ASSO 99) miała do przepłynięcia najdłuższą trasę, tj. ok. 55 mil morskich w linii prostej (de facto – z uwagi na warunki wietrzne trasa wyniosła ponad 70 mil morskich). Start miał miejsce przy starym porcie w Bogliaco (nieopodal Gargnano przy zachodnim brzegu Gardy), pierwsza boja zwrotna została ustawiona przy Campione, druga boja - przy Torbole (na północy jeziora), następnie jachty musiały w drodze na południe przepłynąć przez tzw. bramkę przy Bogliaco, okrążyć trzecią boję zwrotną przy Descenzano (na samym południu jeziora) i wrócić na metę w Bogliaco.
Od samego początku warunki wietrzne były bardzo trudne i zmienne. Ustawienie strefy startowej Grupy I w bezpośrednim pobliżu wysokiego, zachodniego brzegu jeziora spowodowało ciekawą, lecz nielubianą przez żeglarzy regatowych sytuację, w której przez ponad 20 minut – z powodu braku wiatru – nie można było przekroczyć linii startu. Wiatr w porywach nawet do kilkunastu węzłów nadszedł od przeciwnej, wschodniej strony jeziora. To spowodowało, że teoretycznie wolniejsze jednostki Grupy III i II, których strefa startowa była przesunięta dalej od brzegu (właśnie w kierunku wschodnim), jako pierwsze złapały wiatr w żagle i skutecznie uciekły Grupie I. Wystarczyło nawet kilka metrów odległości pomiędzy jednostkami, aby jacht który dostał wiatr szybciej, w mgnieniu oka odjeżdżał od sąsiada nawet na kilkaset metrów, dostając zresztą dalej świeższe podmuchy i powiększając przewagę. Dopiero po ok. 1,5 h warunki ustabilizowały się w tym rejonie jeziora na tyle, że były one równe także dla pozostałych. Tyle tylko, że czołówka wyścigu była już nawet kilkadziesiąt minut z przodu. Niestety, taka sytuacja nie sprzyjała TOMAHAWKowi, który – pozostając w ostatniej, najbardziej pechowej grupie kilkunastu jachtów - mozolnie musiał odrabiać straty, o efektywnej pogoni za najszybszymi jachtami nie wspominając.
Kolejne godziny to dalsza ciężka walka z nieprzewidywalnymi zmianami warunków. Wiatr kręcił o 180 stopni. W niektórych rejonach jeziora wiało do kilkunastu węzłów, a w innych obszarach pojawiały się nagle całkowite dziury wietrzne, tzw. flauty (których nie był w stanie przewidzieć nawet włoski członek załogi TOMAHAWKa – Manfred).
Szczęśliwy start - jak się później okazało - był w tych regatach decydującym elementem dla dobrego wyniku, podobnym nieco do rozdania kart. W Grupie I stosunkowo dobrą pozycję na starcie w pełni wykorzystał węgierski jacht RAFFICA (Libera), który jako pierwszy „ruszył z bloków”, dopływając do świeżego wiatru i uzyskując przewagę nad konkurentami bezpieczną na tyle, aby wygrać regaty. Drugie miejsce dla jachtu Wild Lady, trzecie dla włoskiego GRIFO (Libera). Polacy ostatecznie, w swoim bardzo trudnym debiucie, na 6 miejscu. Historia udziału Polaków w Regatach CENTOMIGLIA została jednak rozpoczęta!
TEAM płynął w następującym składzie Maciej Gonerko (trymer żagli przednich), Filip Śleziona (pitman, bow) , Tomasz Tetela (trymer baksztagów), Krzysztof Żełudziewicz (pitman, co-trymer), Marcin Zubrzycki (trymer grota, taktyk), Patryk Zbroja (sternik). Szczególne podziękowania należą się również onshore-staff, czyli Bogdanowi Wrześniowi, Karinie Rostek oraz Markowi Wilczkowi.







You are logged in as administrator
Komentarze
Odśwież
0 Do 0 z 0