Żeglarstwo
12/03/2009 - 13:10Kusznierewicz i Życki powalczą o Igrzyska

Po tym jak Mateusz Kusznierewicz oraz Dominik Życki zajęli czwarte miejsce na pekińskich igrzyskach, wydawało się, że nie zdecydują się na walkę o przepustkę do Londynu. W czwartek wszystko się wyjaśniło.
- Dziś oficjalnie ogłaszam, że wraz z Dominikiem Życkim, z którym od czterech lat żegluję na łódce klasy Star, obraliśmy kurs na Londyn 2012 – powiedział Kusznierewicz, który zaznaczył, że aby wystąpić na igrzyskach w Londynie, wpierw trzeba będzie zająć odpowiednią pozycję na mistrzostwach świata, które zostaną rozegrane w 2011 roku w Australii.
Mistrz olimpijski z Atlanty, nie ma zamiaru niepotrzebnie wydawać pieniędzy. Dlatego razem z Życkim nie kupią nowej łódki, tylko tą, w której startowali dotychczas, oddadzą w kwietniu do remontu. Pieniądze na przygotowania mają pochodzić z budżetu państwa oraz związku żeglarskiego, ale Kusznierewicz ma nadzieję, że pomogą sponsorzy. – Byłoby nie fair, gdybym tylko liczył na te źródła finansowania i czekał, aż manna spadnie z nieba. Cały czas szukam sponsorów. Na dziś mam podpisane umowy z Mercedesem, Diners Club i Omegą – powiedział 34-letni zawodnik.
W 2009 roku załoga polskiego Stara nie będzie miała tak napiętego terminarza jak w poprzednich latach. Najważniejsza dla zawodników będzie obrona tytułu mistrzów świata podczas sierpniowych zawodów w Szwecji, oraz wrześniowe regaty na olimpijskim akwenie u wybrzeży Kanału La Manche.
Kusznierewicz nadal myśli o żeglowaniu na dużych jachtach oraz udziale w regatach Pucharu Ameryki, ale priorytetem jest start w regatach olimpijskich.
Większe problemy z podjęciem ostatecznej decyzji, dotyczącej walki o udział w londyńskich igrzyskach, miał Dominik Życki, który jest ojcem trzech córek.
- Konsultowałem wszystko z żoną Małgorzatą. Oceniliśmy, że można będzie pogodzić moje żeglowanie z prowadzeniem domu. Nie wiem czy ten temat byłby aktualny, gdybym w Chinach zdobył z Mateuszem złoty medal olimpijski. Zrobiliśmy i daliśmy z siebie wszystko, aby go mieć. Niestety, zabrakło nam trochę szczęścia w Qingdao i los znowu nas kusi - spróbujcie jeszcze raz... No i spróbujemy – powiedział Życki, który przez lata był rywalem Kusznierewicza w klasie Finn.








You are logged in as administrator
Komentarze
Odśwież
0 Do 0 z 0