•  
  • Login | Rejestracja
Eurosport
Roland Garros NA ŻYWO
Roland Garros NA ŻYWOOglądaj Roland Garros 2012 na żywo w Eurosport Player
Roland Garros
Roland GarrosNie przegap meczu Agnieszki z V.Williams jutro na żywo w Eurosport Player
Radwańska w Eurosporcie
Radwańska w EurosporcieOglądaj Agnieszkę na Roland Garros w Eurosporcie. Sprawdź jej najbliższy mecz!
 

Eurosport, sportowa strona informacyjna

Header Z Poldystansu
Powodzenia
07/03/2010 - 18:13

Powodzenia

W tym jednym słowie zawarte są wszystkie życzenia dla Igora Griszczuka, nowego trenera reprezentacji Polski koszykarzy. Życzę jak najlepiej nowemu selekcjonerowi, bo jak najlepiej życzę polskim koszykarzom. I mam nadzieję, że długo oczekiwany, znaczący sukces, stanie się faktem.

Znam Igora od lat. Śledziłem jego karierę od lat dziewięćdziesiątych, gdy pojawił się po raz pierwszy w zespole we Włocławku. Trudno było jednak Białorusina nie zauważyć. Był wspaniałym strzelcem, potrafił znakomicie podawać i bronić. Był bardzo aktywny, waleczny, ambitny. Czasami nawet za bardzo, bo dyskusje i kłótnie z sędziami, sporo go kosztowały. Czułem się zaszczycony, gdy we wrześniu 2002 roku poprosił, abym prowadził uroczystość zakończenia jego pięknej kariery zawodniczej: długiej, obfitującej w znaczące osiągnięcia indywidualne i drużyny, w której występował. W tamtym czasie, Igor i jego rodzina, otrzymali polskie obywatelstwo, osiedlili się na stałe we Włocławku, a on powiedział mi, że teraz chce zostać bardzo dobrym trenerem.

Praktykował u boku Andrzeja Urlepa. Potem samodzielnie prowadził zespół we Słupsku a przed dwoma laty powrócił do Włocławka. I do dziś jest pierwszym trenerem Anwilu. Ma 45 lat i po raz pierwszy będzie pracował jako selekcjoner reprezentacji narodowej. Poważne zadanie, duże wyzwanie. Bo i oczekiwania kibiców są dużo większe od wyników.

Moim zdaniem Igor ma kilka ważnych atutów. Po pierwsze jest młody. Jeszcze niedawno grał na wysokim poziomie. Od strony zawodnika o koszykówce wie wszystko. Nikt go nie oszuka, nie wywiedzie w pole, szybko się zorientuje w zaangażowaniu podopiecznych. Po drugie, jest bardzo ambitny. Wiele wymaga od siebie, ale także od tych, których trenuje. Po trzecie, ma znakomity przegląd kadr. Kilka lat pracy w Polsce, obserwacja zawodników, bliski kontakt z nimi, to powinno procentować. Także autorytet świetnego sportowca.

Sceptycy powiedzą, że nie ma niezbędnego doświadczenia, że praca z kadrą to coś zupełnie innego, niż w ligowym klubie. I trochę racji w tym jest. Ale przecież każdy kiedyś musi zacząć, kiedyś musi być ten pierwszy raz. Historia sportu dostarcza wielu przykładów na to, że brak doświadczenia nie musi oznaczać braku sukcesów. Mam nadzieję, że potwierdzi to także Igor Griszczuk.

Pamiętajmy jednak, że po parkiecie biegają zawodnicy. To oni muszą chcieć. I muszą być do tego przygotowani. Nie wyobrażam sobie, aby podczas zgrupowań selekcjoner uczył kadrowiczów dryblingu, podań, zasłon i innych podstawowych elementów, których powinni się nauczyć w dzieciństwie. Nie może też pracować nad ich kondycją, szybkością, skocznością i sprawnością ogólną. Może uczyć ich taktyki, organizacji gry w ataku i dobrze zorganizowanej, twardej, agresywnej defensywy. I motywować ich do nieustępliwej walki. A podczas meczów mądrze reagować na wszystko, co dzieje się na boisku, rozsądnie dyrygować drużyną. Wierzę, że taka drużyna powstanie i na jej grę miło będzie patrzeć.

Powodzenia, Igor!

Komentarze  
 
Napisz komentarz :
 

You are logged in as administrator

  • Your publications will be displayed as such
  • You can delete abusive comments
  • Your abuse report will banish immediatly the user

Komentarze 

0 Do 0 z 0

Odśwież

 

Nasi eksperci

Więcej ekspertów