•  
  • Login | Rejestracja
Eurosport
Roland Garros NA ŻYWO
Roland Garros NA ŻYWOOglądaj Roland Garros 2012 na żywo w Eurosport Player
Roland Garros
Roland GarrosNie przegap meczu Agnieszki z V.Williams jutro na żywo w Eurosport Player
Radwańska w Eurosporcie
Radwańska w EurosporcieOglądaj Agnieszkę na Roland Garros w Eurosporcie. Sprawdź jej najbliższy mecz!
 

Eurosport, sportowa strona informacyjna

Header Z Poldystansu
Klubowa duma
10/05/2010 - 17:32

Klubowa duma

Finałowy turniej Euroligi koszykarzy odbywał się w hali Bercy w Paryżu. Dwa zwycięskie mecze Barcelony obserwowało na miejscu parę tysięcy kibiców przybyłych ze stolicy Katalonii, zarząd klubu, z prezesem na czele oraz, co szczególnie zwróciło moją uwagę, kilku słynnych piłkarzy Barcy. Wśród nich, jej kapitan Puyol i znakomity rozgrywający Xavi.


Przy okazji meczów koszykarzy Realu, w hali w Madrycie bardzo często pojawiają się piłkarze Królewskich: Gutti i Raul. Dopingują swoich kolegów z tego samego klubu. Cieszą się z ich sukcesów, smucą porażkami. Tak jak najwierniejsi kibice. Przy takich okazjach wracają wspomnienia. Moje, dość już odległe, sięgające lat siedemdziesiątych poprzedniego wieku. Gdy byłem członkiem wielosekcyjnego klubu KKS Polonia Warszawa. Klubu, w którym panowały bardzo podobne obyczaje.


W obiektach przy ul. Konwiktorskiej spotykali się przedstawiciele różnych sportów. Lekkoatleci (Irena Szewińska), motorowodniacy (Waldemar Marszałek), koszykarki (czołówka I ligi), koszykarze (czołówka I ligi), bokserzy (II liga), piłkarze (wtedy III liga), pływacy, szachiści. Chodziliśmy na mecze i zawody innych dyscyplin, rozmawialiśmy o naszych wynikach, o życiu prywatnym. Lubiliśmy przebywać w swoim towarzystwie. To było bardzo fajne, bo wszyscy byliśmy jedną sportową, klubową rodziną.


Oczywiście nie była to sytuacja wyjątkowa. Takich klubów było znacznie więcej. W stolicy jeszcze Legia, AZS AWF, Gwardia czy Skra. W Krakowie - Wisła, w Poznaniu – Lech, we Wrocławiu – Śląsk, w Bydgoszczy – Zawisza, w Łodzi – ŁKS. I wiele, wiele innych. Ale to były inne czasy. Czasy sportu w zasadzie amatorskiego, gdy sporadyczne były zmiany barw, gdy sportowcy przywiązywali się do jednego miejsca.


Dziś na całym świecie jest inaczej. Sportem kierują zupełnie inne zasady. W wielu klubach trudno spotkać rodzimych graczy, nie mówiąc już o wychowankach. Składy zmieniają się w znacznym stopniu  niemal po każdym sezonie. Pojęcie przywiązania do barw klubowych odeszło do lamusa, jak ręczna maszyna do pisania. Ale zdarzają się wyjątki, o których pisałem na wstępie. I mimo wszystko mam nadzieję, że doczekam czasów, gdy moja Polonia będzie miała, tak jak kiedyś, więcej sekcji. I ich członkowie będą dumni z przynależności do KLUBU. Tak jak pokolenie, do którego i ja należę.


Marek Rudziński

Komentarze  
 
Napisz komentarz :
 

You are logged in as administrator

  • Your publications will be displayed as such
  • You can delete abusive comments
  • Your abuse report will banish immediatly the user

Komentarze 

0 Do 0 z 0

Odśwież

 

Nasi eksperci

Więcej ekspertów