•  
  • Login | Rejestracja
Eurosport
PŚ w Klingenthal w Eurosporcie
PŚ w Klingenthal w EurosporcieWe wtorek i środę kwalifikacje i zawody - tylko u nas!
PŚ w Szklarskiej Porębie
PŚ w Szklarskiej PorębieW piątek i sobotę relacje na żywo w Eurosporcie. Nie przegap
WTA w Doha
WTA w DohaJak spisze się Agnieszka Radwańska? Relacje w Eurosporcie!
 

Eurosport, sportowa strona informacyjna

Header Z Poldystansu
Coś tu nie gra
31/08/2010 - 17:37

Coś tu nie gra

A właściwie, ktoś. Dokładnie polscy koszykarze, którzy nie zdołali bezpośrednio wywalczyć awansu do przyszłorocznych Mistrzostw Europy. Jeszcze będą wprawdzie mieli szansę w turnieju barażowym, ale z tej imprezy zakwalifikuje się tylko jedna ekipa. Z pewnością będzie bardzo ciężko.

Czasami trudno uwierzyć, jak bardzo zmienia się sportowa mapa świata. Kilkadziesiąt czy nawet kilkanaście lat temu, chyba nikt w Polsce nie miałby wątpliwości, że reprezentacja kraju wygra rywalizację z Gruzją, Portugalią czy Belgią bez najmniejszych problemów a i Bułgarię powinna ograć. Dziś okazuje się, że jest zupełnie inaczej, że z każdym przeciwnikiem trzeba grać na pełnych obrotach i solidnie popracować, by odnieść choćby minimalne zwycięstwo. Po prostu nie ma już „kelnerów”, chyba, że do tej grupy zaliczymy biało-czerwonych. Smutne, ale prawdziwe.

Dlaczego tak się dzieje? Dlaczego nie pomagają zmiany trenerów, dlaczego nie pomaga gracz NBA czy paru zawodników z niezłych klubów europejskich? Dlaczego brakuje sił na agresywną obronę i na konsekwentne, przemyślane ataki pozycyjne? Czemu w ważnych momentach nasi tracą koncentrację, wpadają w panikę, popełniają proste, szkolne błędy, przegrywają końcówki spotkań, które musieli wygrać?

Marcin Gortat powiedział, że drużyna potrzebuje autorytetu, gracza, który będzie potrafił pokierować zespołem, w ważnych chwilach wziąć na siebie ciężar odpowiedzialności. Ale kto to ma być? Może właśnie on, choćby z racji doświadczeń z najlepszej ligi świata i dużych umiejętności i możliwości. Może właśnie on powinien kolegom przekazywać swoją koszykarską wiedzę, uczyć ich, wpływać na ich zachowania i postawy na boisku, mobilizować ich w najtrudniejszych chwilach, zachęcać do ciężkiej pracy, walki, nieustępliwości. Sądzę, że wszyscy pozostali zawodnicy zaakceptowaliby taką właśnie rolę Gortata w reprezentacji i, być może, drużynie wyszłoby to na dobre.

Ale moim zdaniem, autorytet to nie wszystko. Potrzeba większej liczby wartościowych zmienników, bo jedną piątką nie da się wygrywać. A takich jakoś nie widać i od lat nic właściwie się nie zmienia. I każdy kolejny trener ma ten sam ból głowy. I zbiera cięgi, choć niekoniecznie zasłużone.

Komentarze  
 
Napisz komentarz :
 

You are logged in as administrator

  • Your publications will be displayed as such
  • You can delete abusive comments
  • Your abuse report will banish immediatly the user

Komentarze 

0 Do 0 z 0

Odśwież

 

Blogi

Więcej ekspertów