Wyścigi motocyklowe
21/10/2009 - 12:48-WiS a WiS- Kto uściska tatusia ?

Haga czy Spies ? Spies czy Haga ? Tytuł mistrza świata kategorii Superbike jest jednym z ostatnich, które pozostały w tym sezonie do wzięcia. Dawno już nie oglądaliśmy rywalizacji tak wyrównanej i tak zaciętej.
Amerykanin z zespołu Yamaha WSB w tym roku debiutuje w Superbike i mało kto się spodziewał , że może być jednym z głównych pretendentów do tytułu. Z drugiej strony wiadomo jednak, że amerykańskie wyścigi SBK stoją na całkiem niezłym poziomie. Ben Spies może zatem zepsuć, to, na co czeka od wielu lat Noriuki Haga.
Japończyk jest jednym z najbardziej doświadczonych motocyklistów na padoku – ma na koncie blisko 300 startów – ale nigdy jeszcze nie został mistrzem świata, zawsze bowiem trafiał się ten jeden „lepszy”. A to Troy Corser, a to też Troy, tyle, że Bayliss. Byli też Colin Edwards i James Toseland. Haga był wiecznym przegranym, pomimo bezdyskusyjnego talentu i ogromnej woli walki. Ponad 40 zwycięstw, ponad 100 razy na podium – liczby mówią same za siebie. I kiedy wydawało się, że w tym roku wreszcie tytuł jest osiągalny, pojawił się Spies.
Co prawda początek sezonu należał zdecydowanie do Hagi, który zajmował pierwsze miejsce w klasyfikacji generalnej aż do szóstego września, ale z niemieckiego Nurburgring jako lider mistrzostw świata wyjeżdżał już Ben Spies. Od tamtej pory po każdym wyścigu obaj panowie zamieniali swoje pozycje na szczycie tabeli.
Przed ostatnią rundą – która odbędzie się już w ten weekend na portugalskim torze w Portimao - Haga znów jest górą, tyle, że jego przewaga wynosi zaledwie 10 punktów, przy pięćdziesięciu, jakie pozostały do zdobycia. Presja będzie więc ogromna, wystarczy jeden drobny błąd i marzenia o tytule mistrza świata mogą pozostać wyłącznie marzeniami.
Prawdę mówiąc, chyba wolałbym być na miejscu Spiesa, bo dużo łatwiej jest gonić, nie mając nic do stracenia, niż bronić pozycji i nerwowo zaciskać palce. To stara prawda, którą zna chyba każdy, kto kiedykolwiek grał w piłkę w meczu o stawkę. Dużo lepiej gra się przegrywając 0-1 niż prowadząc 1-0 i nerwowo spoglądając na zegar.
Osobiście życzę Hadze, by w niedzielny wieczór wreszcie spełniło się to, na co czeka od wielu lat. To jeden z najsympatyczniejszych zawodników na padoku i WIELKI sportowiec. No i dzieciaki, które wozi ze sobą wszędzie, mogłyby uściskać tatusia. A Ben Spies ma jeszcze czas…
pozdrawiam
Adam Widomski
Mistrzostwa Świata Superbike, Portimao, 24-25 października
Sobota, 24.10
kwalifikacje – Eurosport, godzina 16.00
Niedziela, 25.10
wyścig 1 - Eurosport 2, godzina 12.00 LIVE
wyścig 2 - Eurosport, godzina 15.30 LIVE








You are logged in as administrator
Komentarze
Odśwież
1 Do 1 z 1