Siedmiokrotny mistrz świata ukończył wyścig w Le Mans na 16. pozycji i przy okazji utracił prowadzenie w klasyfikacji generalnej na rzecz swojego partnera z zespoły Yamahy, Hiszpana Jorze Lorenzo.
Teraz, przed Włochem stoi jeden cel – wygrać i utrzymać nieprawdopodobną serię. Rossi jest bowiem niepokonany na toskańskim obiekcie od siedmiu lat !!!
Oczywiście Rossi zdaje sobie sprawę, że tym razem wygrana może nie przyjść tak łatwo, jak bywało to przed laty.
„Jazda w Mugello zawsze jest dla mnie czymś niesamowitym, jednak wiem, że z roku na rok coraz trudniej jest mi wygrywać - siedem razy z rzędu to i tak dużo. Czuję wielką presję, ale przy okazji także wspaniałą motywację, jakiej dostarczają mi tysiące moich fanów” – przyznaje Valentino Rossi.



Eurosport


















