Wyścigi motocyklowe
01/04/2009 - 10:20W fabrykach nie będzie debiutantów

Od przyszłego roku w fabrycznych zespołach kategorii MotoGP nie będzie można zatrudniać „rookies”. Zawodnicy, którzy rozpoczynają przygodę z najwyższą klasą wyścigową, będą musieli „terminować” w prywatnych ekipach.
O takiej decyzji oficjalnie już mówi Carmelo Ezpeleta, szef DORNA (właściciela praw do organizacji i promocji MotoGP). Pomimo, iż pomysł nie spotkał się z jednogłośnym poparciem wszystkich teamów, Ezpeleta jest zdecydowany, by taki przepis obowiązywał już od przyszłego sezonu.
Przepis ma na celu zwiększenie szans prywatnych zespołów w walce z silnymi fabrykami. Dzięki niemu, ekipy „satelickie” będą mogły zatrudniać młodych, tańszych i często bardzo obiecujących zawodników z niższych kategorii.
„Nie ma jednoznacznej zgody i porozumienia, niektóre ekipy wolałyby mieć wciąż wolność wyboru. Ponieważ nie ma także jednogłośnego sprzeciwu, możemy wdrażać nowy przepis. I wydaje mi się, że dokładnie wiemy, jak to zrobić” – zapowiada Carmelo Ezpeleta.
Według szefa DORNA, trzeba podjąć kroki, które pomogłyby słabszym zespołom. Tylko w ten sposób na starcie kategorii MotoGP może stanąć 20 motocykli – a to jest jeden z głównych celów organizatora.
„Priorytetem jest dla nas niesienie pomocy niezależnym zespołom. Chcemy sprawić, by nie były one pozbawione szans. O to byliśmy proszeni i myślę, że możemy to zrobić” – mówi Ezpeleta.
Wielu doskonałych zawodników podpisało swoje pierwsze kontrakty w kategorii MotoGPO właśnie z zespołami fabrycznymi. Bezpośrednio z klasy 250 taki awans mają na swoim koncie miedzy innymi Valentino Rossi, Dani Padrosa czy Jorze Lorenzo. Wyjątkiem wśród obecnie czołowych kierowców MotoGP jest Casey Stoner. Australijczyk, zanim dosiadł fabrycznego Ducati, ścigał się rok w zespole LCR Honda.








You are logged in as administrator
Komentarze
Odśwież
0 Do 0 z 0