Oglądaj Eurosport i Eurosport 2 na żywo na ekranie Twojego komputera. Zarejestruj się TUTAJ
Statystyki są okrutne. Oby było ciekawiej...
Sezon Formuły 1 rozpocznie się za niespełna miesiąc, a na razie oprócz wojny na ładne lub brzydkie nosy, faktów znamy niewiele. Rzućmy zatem okiem na suche dane, które właśnie dzięki swojej suchości są bardzo wymowne. Wynika z nich jedno – w sezonie 2011 Red Bull zmiażdżył rywali, co oczywiście z jednej strony przełożyło się w znacznym stopniu na atrakcyjność wyścigów, z drugiej zaś spędzało sen z powiek znudzonych bukmacherów.
Fakt nr 1Sebastian Vettel i Mark Webber wygrali pond 63 % wyścigów. Ponieważ obaj stanowili zaledwie 7 % całkowitej liczby kierowców ścigających się w F1, wynik jest porażający. Oczywiście porażający dla reszty.
Fakt nr 2
Kwestia wygranych w kwalifikacjach jest kwestią, o której rywale Red Bulla chcieliby na pewno jak najszybciej zapomnieć. Aż 18 razy to Vettel lub Webber w sezonie 2011 ruszali z pierwszego miejsca. Obliczenia? Proszę bardzo – to 95 % wszystkich sesji kwalifikacyjnych!
Fakt nr 3
Kierowcy Red Bull Racing zdobyli łącznie 650 punktów, co oznacza, że z całej puli, jaka była do wzięcia w ubiegłorocznych mistrzostwach świata, zgarnęli aż 34 % !
Fakt nr 4
Vettel i Webber stanęli na podium 27 razy, czyli zajęli ponad 47 % powierzchni na trzech schodkach. Jako, że w najlepszym przypadku mogli zająć owego podium 66 % (czyli dwie trzecie), wynik można uznać za bliski ideału.
Fakt nr 5
53% wyścigów zakończyło się uzyskaniem przez kierowców Red Bulla najlepszych czasów jednego okrążenia. Tu już nie jest tak kolorowo, ale pamiętajcie o wspomnianych 7 % całego składu!
Wnioski?
Oczywiste.
Oczekiwania?
Jednoznaczne. Oby tegoroczne mistrzostwa świata były bardziej wyrównane…
Adam Widomski
Jesteśmy też na FACEBOOK'u
























dzieciaki zrozumcie że w kwestii F1, jesteśmy jakby po za sezonem i z tego powodu nie bardzo jest o czym pisać, poza tym jeszcze się taki nie urodził co by wszystkim dogodził. Przynajmniej macie rzetelne statystyki, a nie jakieś plotki o Kubicy, bo kto jak kto ale redaktor A.Widomski jako jedyny z całej redakcji ES naprawdę przykłada się do swoich artykułów. Pomimo że ten nie powala, to w perspektywie nowego sezonu może przerażać.Opublikowane 24/02/2012 o godz. 10:54