Eurosport Logo
Follow Eurosport on FacebookGet all the latest sports news directly on your wall 
W Eurosport Player
 Roland Garros 2012Oglądaj teraz 
 Siatkówka: Korea Pd - SerbiaOglądaj teraz 
Teraz w Eurosporcie
  •  15:47 TENIS
    TENIS: French Open, Paryż, Franc...
  •  11:00 TENIS
    TENIS: French Open, Paryż, Franc...
 
 
  • Blog Wis a Wis
 
Kubica jest mistrzem na 57%
23/07/2010 - 13:02

Kubica jest mistrzem na 57%

To nie żadne wróżenie z fusów, ale czysta matematyka. Za nami połowa tegorocznego sezonu mistrzostw świata Formuły 1 i Robert Kubica zdołał wyjeździć nieco ponad 57% punktów potrzebnych do prowadzenia w klasyfikacji generalnej. To zdecydowanie więcej, niż strata całego zespołu Renault do prowadzącego McLarena. W tym przypadku współczynnik wynosi zaledwie 32%.


Trudno się temu dziwić, bo Vitaly Petrov ma na koncie tylko 6 punktów. Przed drugą częścią sezonu przypominamy to wszystko, co do tej pory wydarzyło się na torach F1.

SAKHIR BAHRAIN  12-14.03.2010

12 marca był ostatnim dniem niepewności. Właśnie wtedy na torze Sakhir w Bahrajnie pierwszy raz w tym sezonie słyszymy ryk silników samochodów F1.  Jedna z największych niewiadomych, to Fernando Alonso, który zasiada za kierownicą samochodu, o którym marzy każdy kierowca F1 – Ferrari. „Testy poszły nieźle, ale teraz czas na przygotowania do prawdziwego ścigania” – mówi hiszpański były mistrz świata.

Robert Kubica w barwach Renault także nie jest pewny, co czeka go w sezonie 2010. Polak bez większych problemów wbija się do decydującej sesji kwalifikacyjnej, ale na starcie ustawi się daleko, na 9. pozycji. Pierwsze PP sezonu dla Sebastiana Vettela – to znak, że Red Bull wciąż jest bardzo mocny. Świetnie jadą też kierowcy Ferrari – Felipe Massa jest drugi, Alonso trzeci. W początkowej fazie wyścigu, kiedy czołówka jedzie na miękkich oponach, walka Alonso z Vettelem jest wyrównana. Kiedy mechanicy zmieniają koła na te z twardą mieszanką, Hiszpan rozpoczyna pościg. Alonso dopada Vettela na 34. okrążeniu. Później okazuje się, że Niemiec miał problemy nie tylko z oponami, ale także z zapłonem.

Dramatycznie rozpoczyna się wyścig Roberta Kubicy – Polak wypada z toru po zamieszaniu spowodowanym przez chmurę dymu wydobywającą się z samochodu Marka Webbera. Ostatecznie przyjeżdża na metę na 11. pozycji. Punkty są, ale spodziewaliśmy się więcej. Sezon rozpoczyna podwójne zwycięstwo Ferrari. Alonso wyrównuje osiągnięcie Nigela Mansella i Kimi Raionena – wygrywa w swoim debiucie w ekipie czerwonych. Aktualny mistrz świata, Jenson Button jest ósmy.

MELBOURNE AUSTRALIA  26-28.03.2010

Robert Kubica pokazuje już podczas piątkowych treningów, że w Australii będzie walczył o najwyższą stawkę. Polak wygrywa poranną sesję i jest jedynym zawodnikiem, który łamie granicę minuty i 27 sekund. Zupełnie inaczej wygląda ostatni sobotni trening. Tym razem Renault Kubicy zajmuje zaledwie 13. pozycję, mimo, że czas jest lepszy od piątkowego o blisko sekundę. Tym razem do głosu dochodzi znów Red Bull – dzięki świetnej jeździe Marka Webbera. Także RBR króluje podczas kwalifikacji. Z pierwszego rzędu ruszą w Australii Vettel i Webber. Znów wysoko Alonso – lider klasyfikacji mistrzostw uzyskuje trzeci wynik. Kubica znów jest w ostatniej sesji kwalifikacyjnej, ale znów kończy walkę na 9. miejscu.

Tuż przed startem wyścigu zaczyna padać deszcz – większość kierowców decyduje się na start na przejściowych oponach. Początek znów jest dramatyczny – najpierw dochodzi do ostrej wymiany łokci pomiędzy Buttonem, Alonso i Schumacherem a po potężnej kraksie na zakręcie numer sześć, w której biorą udział Kobayashi, Buemi i Hulkenberg, na torze pojawia się samochód bezpieczeństwa. Kiedy wracamy do walki, przychodzi moment na zmianę opon – tor jest już właściwie suchy. Świetną partię rozgrywa Kubica – Polak jest trzeci, przed nim o pierwsze miejsce walczą Button i Vettel.

Na 20. okrążeniu Robert Kubica jest już drugi – to efekt kraksy Vettela. Jak się później okaże, zawiniło koło. Polak przez kolejne okrążenia odpiera szaleńcze ataki Hamiltona. Jednak Brytyjczyk także polegnie w boju o drugie miejsce. Dzieje się tak za sprawą Marka Webbera, który parkuje w tylnym zawieszeniu samochodu McLarena. GP Australii wygrywa Jenson Button, przed Robertem Kubicą i Felipe Massą z Ferrari. Mamy pierwsze podium a nowym liderem mistrzostw świata zostaje… aktualny mistrz.

KUALA LUMPUR MALEZJA  2-4.04.2010


Kolejny wyścig F1 rozpoczyna się zaledwie tydzień po walce w Australii. Już podczas kwalifikacji tropikalna pogoda daje o sobie znać. W połowi decydującej sesji nad torem pojawiają się czerwone flagi. Leje tak mocno, że nie da się prowadzić samochodu. Już wcześniejsze opady eliminują z walki o pierwsze pole wielu czołowych kierowców. Jenson Button wystartuje na torze Sepang z 17. miejsca. Jeszcze gorzej wypadają Alonso, Hamilton i Massa, którzy ustawią się odpowiednio na 19., 20., i 21. pozycji.

Kłopotów szczęśliwie unika Robert Kubica. Polak jest szósty, ruszy więc z trzeciego rzędu. Górą znów Red Bull – Webber zdobywa PP, Vettel jest trzeci. Rozdziela ich tylko Nico Rosberg z Mercedes GP. Na starcie prowadzeni obejmuje Sebastian Vettel, tuż za nim – przy pięknej, słonecznej pogodzie -  jedzie drugi samochód RBR prowadzony przez Marka Webbera. Taki układ pozostaje bez zmian do samej mety, z jednym drobnym wyjątkiem. Tuz przez zmianą opon na drugiej pozycji znajduje się McLaren Lewisa Hamiltona, jednak Brytyjczyk chwilę później spada na dalsze miejsce. Znów świetny wyścig zalicza Robert Kubica. Polak dojeżdża do mety czwarty. Kubica mocno naciska Nico Rosberga, ale w rzeczywistości ani razu nie jest w stanie poważnie mu zagrozić. Tym razem nie ma podium, ale są kolejne punkty. Sytuacja w klasyfikacji generalnej robi się bardzo ciekawa. Massa ma 39 punktów, Alonso i Vettel po 37, Button 35. Blisko są także Hamilton (31) i Kubica (30).

SZANGHAI  CHINY 16-18.04.2010

„Jestem zszokowany i zasmucony informacją dotyczącą tragedii w Smoleńsku. Przesyłam szczere kondolencje rodzinom ofiar i wszystkim Polakom, których ta tragedia poruszyła” – to słowa Roberta Kubicy, wypowiedziane na tydzień przed wyścigiem o GP Chin.

Po trzech wyścigach Michael Schumacher ma na koncie zaledwie 9 punktów z możliwych 75. Jakby tego było mało, wielokrotny mistrz świata ani razu nie był lepszy od  swojego partnera z zespołu Mercedes GP, Nico Rosberga. I to zarówno w wyścigu jak i w kwalifikacjach. Mimo to, Schumacher mówi, że wszystko idzie zgodnie z planem. Dobra mina do złej gry ? Czy może Schumacher ma w Mercedesie zupełnie inne zadania ? Przed GP Chin kończy się jedna z najgrubszych afer w najnowszej historii Formuły 1. FIA dochodzi do porozumienia z Flavio Briatore i Patem Symondsem w sprawie dotyczącej ustawienia wypadku Nelsinho Piquet’a, w efekcie którego Fernando Alonso wygrał GP Singapuru w2008 roku. Briatore i Symonds wyznają winy i posypują głowy popiołem, FIA zgadza się na odsunięcie obu panów od znaczących ról w światku F1 do końca 2012 roku zamiast dożywotniej banicji. Ferrari zmienia silniki w samochodach Alonso i Massy – to efekt drobnych kłopotów podczas wyścigu w Malezji i poważnych problemów obu Sauberów napędzanych włoskimi jednostkami. W kwalifikacjach znów górą samochody RBR. Pierwszy rząd dla Vettela i Webbera.

Robert Kubica tradycyjnie w okolicach połowy pierwszej dziesiątki – tym razem Polak wystartuje z ósmej pozycji, tuz za Ferrari Felipe Massy. Jednak wyścig jest popisem McLarenów. Na najwyższym stopniu podium po raz kolejny staje Jenson Button, tuz za nim na mecie melduje się Lewis Hamilton. Kolejne podium dla Nico Rosberga z Mercedesa. Red Bulle na 6. i 8. miejscu, Robert Kubica awansuje trzy pozycje w górę i jest 5.

Podczas wyścigu dochodzi do niecodziennego starcia w boksach. Najpierw Hamilton wyprzedza Vettela przy zjeździe do alei serwisowej, kilkanaście sekund później Niemiec spycha kierowcę McLarena na stanowisko innego zespołu. Kończy się na reprymendzie i ostrzeżeniu za niebezpieczną jazdę. Pierwsze podwójne zwycięstwo McLarena w sezonie wynosi Buttona na czoło klasyfikacji kierowców. Brytyjczyk ma 10 punktów przewagi nad Rosbergiem. Robert Kubica jest siódmy, 20 punktów za liderem.

CATALUNYA  HISZPANIA 7-9.05.2010

Kolejne zamieszanie w zespole Ferrari. Media donoszą o spięciu pomiędzy Alonso i Massą. Miał to być efekt nieporozumienia podczas zjazdu do boksu podczas wyścigu w Chinach. Alonso w ostatniej chwili wyprzedził Brazylijczyka, w efekcie Massa stracił kilkanaście sekund czekając na wolne stanowisko serwisowe. Stracił także prowadzenie w klasyfikacji mistrzostw świata. „To, co wydarzyło się w Chinach było tylko drobnym epizodem w wyścigowej historii. Nasi kierowcy wiedzą, jak powinni zachowywać się na torze – obaj chcą wygrywać” – tłumaczy zajście rzecznik Ferrari. Problemu podobno nie ma.

Przy okazji chęć wystawienia zespołu w 2011 roku potwierdza Zoran Stefanovic, który korzystając z „bezrobotnych” samochodów Toyoty chciał ścigać się już w tym sezonie. Stefanovic informuje także, że ma zamiar wybudować w okolicach Belgradu tor wyścigowy spełniający wszelkie standardy F1. Tor miałby być także bazą nowego zespołu. Pojawiają się także informacje dotyczące dostawcy opon na sezon 2011. Bridgestone chce wycofać się z F1, FIA informuje, że za rok najprawdopodobniej kierowcy będą korzystać z opon Michelin lub Avon. „Michelin ma doświadczenie w F1, Avon jest tańszy, ale jest także wielką niewiadomą” – komentuje szef techniczny Williamsa, Sam Michael.

Kłopoty z powrotem z Chin do Europy ma zespół Virgin. W efekcie w Hiszpanii wystartuje tylko jeden samochód nowej generacji -  z powiększonym zbiornikiem na paliwo. Pojedzie nim bardziej doświadczony Timo Glock. Lucas Di Grassi wsiądzie za kierownicę starszej wersji bolidu Virgin. Przed GP Hiszpanii Ferrari otrzymuję zgodę FIA na wprowadzenie modyfikacji w swojej jednostce napędowej. Ferrari zmieni także ustawienie wstecznych lusterek i wprowadzi swoją wersje stosowanego już przez McLarena kanału F. Podczas kwalifikacji znów najszybsi są Webber i Vellel. Powoli zaczyna się to już robić nudne…

Robert Kubica bez zmian – awansuje do ostatniej fazy, ale kończy na 8. miejscu. W końcówce wyścigu Lewis Hamilton mógł już czuć smak szampana – miał pewne miejsce na podium. Jednak na zaledwie dwa okrążenia przed metą w jego McLarenie pęka przednia lewa opona. Hamilton ląduje w bandzie i zostaje sklasyfikowany na 14. miejscu. Wyścig życia jedzie Mark Webber. Australijczyk wpada na metę blisko pół minuty przed Fernando Alonso. Podium uzupełnia Sebastian Vettel. Wreszcie pokazuje się stary mistrz – Michael Schumacher jest czwarty, sekundę przed obecnym czempionem, Jensonem Buttonem.

Robert Kubica toczy prawdziwą batalię z Adrianem Sutilem, jednak Polak musi uznać wyższość kierowcy Force India i ostatecznie zajmuje 8. miejsce. Pewnie byłoby lepiej, gdyby nie kolizja na samym początku wyścigu. Kubica pojechał dalej, ale stracił sporo czasu. Mniej szczęścia miał Pedro de la Rosa. W klasyfikacji mistrzostw znów robi się ciasno – Button ma 70 punktów, ale Alonso traci do niego już tylko 3.

MONTE CARLO  MONACO 13-16.05.2010

W Monte Carlo musi być bogato i ekskluzywnie. Dowodzą tego Jenson Button i Lewis Hamilton. Ich McLareny zostają wyposażone w wysadzane diamentami kierownice, które maja przypomnieć o tytułach obu kierowców – Buittona z sezonu 2009 i rok wcześniejszego mistrzostwa Hamiltona. W międzyczasie ekipa Renault ogłasza, że nowym partnerem zespołu zostaje Tarek Obaid – współzałożyciel Petro Saudi International. Jeśli macie jakiekolwiek wątpliwości – tu też chodzi o spore pieniądze.

A co słychać na ulicznym torze w Monaco ? Wreszcie mamy swoje chwile – w ostatniej porannej sobotniej sesji treningowej karty rozdaje Robert Kubica. Nie od dziś wiadomo, ze Robert świetnie czuje się na krętych, trudnych torach ulicznych. Wiadomo jednak, ze walka będzie bardzo wyrównana. Pierwsza dwunastka mieści się w niespełna sekundzie! Przy okazji jesteśmy świadkami dramatu Fernando Alonso. Hiszpan rozbija swoje Ferrari i nie wystartuje w kwalifikacjach. Do wyścigu będzie musiał ruszyć z boksów. Kubica dosyć wyraźnie przegrywa kwalifikacje z Markiem Webberem, ale ruszy z pierwszej linii. Trzecie miejsce dla Sebastiana Vettela.

Tuż po starcie Niemiec wyprzedza Polaka i taka kolejność nie zmienia się do mety. Gorące chwile przeżywa Webber, niewiele przed końcem wyścigu tuż przed jego nosem rozbijają się Chandhok i Trulli – Australijczyk cudem unika kolizji i dowozi swój samochód do mety. Na szóstym miejscu początkowo sklasyfikowano Michaela Schumachera, jednak później Niemiec otrzymał 20 sekund kary za nieprawidłowy manewr wyprzedzania Fernando Alonso na ostatnim okrążeniu wyścigu. W efekcie Schumacher spada na 13. pozycję.

ISTANBUL  TURCJA  28-30.05.2010

Po zawodach w Monte Carlo wszyscy SA pod wrażeniem jazdy Fernando Alonso. Hiszpan, który nie wystartował w kwalifikacjach i ruszył do walki z boksów skończył wyścig na 6. pozycji zaledwie 6 sekund za zwycięzcą. Takie osiągnięcie na torze, na którym teoretycznie nie da się wyprzedzać? Pełen szacunek. Jeszcze przed wizytą w Turcji, Jaime Alguersari ze swoim bolidem Toro Rosso pojawia się w Republice Dominikany. Przed dwustutysięcznym tłumem w Santo Domingo trwa prawdziwy show, zakończony imprezą na plaży. W końcu jesteśmy na Karaibach!

Nieco bardziej na północ ma powstać permanentny tor, który będzie gościł kierowców F1 już w 2012 roku. FIA właśnie podpisała porozumienie z Full Throttle Productions, promotorem zawodów w Stanach Zjednoczonych. Nowy tor powstanie w Austin i będzie pierwszym od 30 lat tego typu obiektem, na którym w Stanach pojawią się samochody F1 (ostatnim takim torem był Watkins Glen z GP rozgrywanym w latach 1961-1980). Później Formuła gościła na amerykańskich torach ulicznych w Long Beach, Dallas, Las Vegas, Detroit i Phoenix a także na wbudowanym w owal torze w Indianapolis.

W Turcji Ferrari pojedzie Grand Prix numer 800. Dla uczczenia tej rocznicy samochody włoskiej stajni otrzymają specjalne malowanie pokrywy silników. Jednak w kwalifikacjach samochody Ferrari nie błyszczą. Felipe Massa jest 7., a Fernando Alonso dopiero 12. Dwa pierwsze rzędy znów dla RBR i McLarena. Webber, Hamilton, Vettel i Button – to kolejność startowa.

Robert Kubica po świetnym GP Monaco wraca w okolice swojej stałej pozycji – jest siódmy. Wyścig początkowo przebiega bez fajerwerków – dwa Red Bull’e jadą na czele Az do feralnego 41. okrążenia. Właśnie wtedy Sebastian Vettel atakuje Marka Webbera wybierając wewnętrzną linię na zakręcie numer 12. Jego tylne prawe koło uderza w przednie lewe Australijczyka i chwile później Niemiec jest już poza torem. Na moment asfalt opuszcza także Webber – z takiego prezentu nie mogli nie skorzystać kierowcy McLarena. Hamilton zdobywa kolejnych 25 punktów, Button jest drugi. Mark Webber uzupełnia podium ze stratą wynoszącą blisko pół minuty.

Po wyścigu obaj kierowcy Red Bull’a obwiniają się wzajemnie za spowodowanie wypadku a Adrian Newey z niedowierzaniem kreci głową i chowa twarz w dłoniach. Robert Kubica do końca toczy walkę z Nico Rosbergiem, ale Mercedes przecina linie mety 6 dziesiątych sekundy przed Renault. Polak tym razem zajmuje 6. miejsce. Pełny wydarzeń wyścig pozwala powrócić McLarenowi na czoło klasyfikacji konstruktorów, ale przewaga nad RBR wynosi tylko 1 punkt.

MONTREAL  KANADA  11-13.06.2010

Zaledwie kilka dni po wyścigu w Turcji Jenson Button zostaje uhonorowany orderem MBE (The Most Exellent Order of The British Empire). Order ustanowiony w 1917 roku przez Jerzego V, wręcza kierowcy McLarena Jej Wysokość Królowa Brytyjska. Od tej pory Button może używać skrótu MBE po swoim nazwisku. Oczywiście nie jest to odznaczenie za drugie miejsce w Stambule, a za tytuł mistrza świata 2009. Teraz Button bez problemu może spojrzeć prosto w oczy swojemu partnerowi z zespołu. Lewis Hamilton został Kawalerem Orderu rok wcześniej.

Przed startem w Kanadzie Red Bull informuje o przedłużeniu kontraktu z Markiem Webberem. Wcześniej podobny kontrakt podpisał Sebastian Vettel, wiemy już zatem, że w sezonie 2012 nic w ekipie RBR się nie zmieni. Kolejne wiadomości napływają też z Ferrari – włoski team przedłuża umowę z Felipe Massą. Kończą się zatem dyskusje na temat ewentualnego transferu Roberta Kubicy, który według plotek miał zastąpić Brazylijczyka.

W kwalifikacjach powtórka z rozrywki -  z jednym wyjątkiem. W czwórce, obok dwóch RBR i McLarena, mamy Fernando Alonso. Chwilę później okazuje się, że jednak są to 2 McLareny i jeden RBR. Dlaczego? Mark Webber jest zmuszony do wymiany skrzyni biegów i zostaje cofnięty o 5 pozycji. Dzięki temu na czwarte miejsce awansuje Jenson Button. Kubica znów jest w drugiej połowie dziesiątki. W wyścigu liczą się tylko McLareny. Kolejne zwycięstwo odnosi Lewis Hamilton, który o ponad 2 sekundy wyprzedza Jensona Buttona. Trzeci na metę wpada Fernando Alonso.

W Kanadzie wiele problemów ma Robert Kubica. Przepychanki z Michaelem Schumacherem i Adrianem Sutilem, bardzo niebezpieczny manewr podczas zjazdu do alei serwisowej, wreszcie reprymenda od sędziów. Mogło skończyć się zdecydowanie gorzej – Adrian Sutil do dzisiaj nie ma pojęcia, jak udało się uniknąć kolizji z samochodem Renault, który przeciął prawy zakręt, by zjechać na stanowisko serwisowe. Kubica uznawany jest za kierowcę bardzo rozsądnego – tym razem rozsądek na moment go opuścił. Ale chyba tylko ta opinia uratowała polskiego kierowcę przed poważniejszymi konsekwencjami.

Dzięki wygranej w Kanadzie, Lewis Hamilton wraca na prowadzenie w klasyfikacji kierowców, ale ma tylko 3 punkty przewagi nad Jensonem Buttonem. Kolejne 3 punkty traci Mark Webber – robi się naprawdę gorąco!

VALENCIA  HISZPANIA 25-27.07.2010

FIA ogłasza listę regulaminowych zmian na sezon 2011. Okazuje się, że wcześniejsze dyskusje z firmami Michelin i Avon zakończyły się kontraktem z… Pirelli. Włosi będą dostarczać opony przez kolejne trzy sezony. Zmiany dotyczą także pakietów aerodynamicznych oraz powrotu zasady 107% czasu kwalifikacji najlepszego zawodnika.

Robert Kubica uzyskuje świetny czas w ostatniej sesji treningowej, ale w kwalifikacjach znów jest poza pierwszą piątką. Na przepięknie położonym torze w Walencji najszybsi są kierowcy Red Bulla. Z pierwszej linii ruszą Sebastian Vettel i Mark Webber. Zwycięzca kwalifikacji bez problemu utrzymuje pierwsze miejsce tuz po starcie. Zdecydowanie więcej problemów ma Webber – Australijczyk najpierw spada na 9. pozycję a później, po uderzeniu w tył bolidu Heikki Kovalainena popisuje się backflipem. Wypadek wygląda bardzo poważnie, ale Webber wychodzi z niego bez szwanku. Lekko zdezorientowany, ale cały.

Vettel dowozi prowadzenie do mety, za nim SA dwa McLareny – najpierw Lewis Hamilton, 8 sekund za nim Jenson Button. Kubica zdobywa 10 punktów za 5. miejsce. Polak dostaje 5 sekund kary za niebezpieczną jazdę podczas okresu neutralizacji. Taka sama kara zostaje nałożona na kilku innych zawodników, w efekcie w klasyfikacji końcowej niewiele się zmienia.

Alan Permane nie kryje rozczarowania: „Gdyby nie fatalny moment wyjazdy samochodu bezpieczeństwa, Robert byłby przed Buttonem i Barichello. Oznaczałoby to podium dla Renault”. Sebastian Vettel wskakuje na trzecie miejsce w klasyfikacji mistrzostw, na czele wciąż jest Hamilton. Najlepszy wynik w sezonu uzyskuje Sauber. Kamui Kobayashi jest siódmy, Pedro de la Rosa dziesiąty.

SILVERSTONE  WIELKA BRYTANIA  09-11.07.2010

Zanim zespół Red Bull’a pojawił się na torze Silverstone, Mark Webber gościł w prowizorycznym pit-stopie przed londyńskim parlamentem. W cieniu Big Bena mechanicy popisali się czasem 3.2 sekundy potrzebnym na zmianę opon. „To była świetna zabawa. Rzadko można mieć okazję podziwiania zabytków Londynu z pokładu samochodu F1” – komentuje Australijczyk.

Dla nas informacją tygodnia jest przedłużony kontrakt Roberta Kubicy. Polak będzie ścigał się dla Renault przez kolejne dwa sezony. Tym samym kończą się spekulacje na temat jego ewentualnego transferu do Ferrari (i tak nierealnego, bo Włosi podpisali umowę z Alonso i Massą) lub Mercedesa.

Po piątkowych treningach McLaren rezygnuje z nowej wersji dyfuzora. Wyniki treningów są słabe a mechanicy nie potrafią odpowiednio ustawić samochodu. W pierwszej linii na stracie wyścigu ustawiają się Vettel i Webber. Australijczyk już zapomniał o akrobacjach z Walencji i ma przed sobą jeden cel – odrobić stratę i wrócić do pierwszej trójki klasyfikacji mistrzostw. Cel zostaje osiągnięty, bo Webber dominuje od początku do końca. Tym razem problemy dotykają jego partnera z zespołu. Sebastian Vettel już na starcie ląduje w żwirze po kontakcie z samochodem Lewisa Hamiltona i wraca do walki na końcu stawki. Później, dzięki okresowi neutralizacji niemiecki kierowca odrabia straty, ale czasu i sił wystarczy na zaledwie 7. miejsce. Na 19. okrążeniu dochodzi do awarii samochodu Roberta Kubicy. Polak tym razem – jako jeden z czterech kierowców - nie dojedzie do mety.

Webber do końca czuje na plecach oddech Hamiltona, który przed własna publicznością robi wszystko, by stanąć na najwyższym stopniu podium. Ostatecznie Brytyjczyk jest jednak drugi, blisko 20 sekund traci do niego Nico Rosberg z Mercedesa. Webber co prawda odrabia 5 punktów straty w klasyfikacji generalnej, ale Hamilton wciąż ma nad nim 17 oczek przewagi. Dzieli ich jeszcze inny kierowca McLarena, Jenson Button, który jest lepszy o 5 punktów od Webbera. Robert Kubica po 10 wyścigach zajmuje 7. Miejsce z dorobkiem 83 punktów. Wśród konstruktorów trwa pojedynek McLaren – RBR. Na razi górą ci pierwsi, prowadzą 278 do 249.

Pozdrowienia
Adam Widomski

Skomentuj artykuł
 
0 Komentarze
Publikuj
 

You are logged in as administrator

  • Your publications will be displayed as such
  • You can delete abusive comments
  • Your abuse report will banish immediatly the user
     
 
 
Nie przegap
Eurosport.com
 
Na Facebooku
 
Na Twitterze
 
Na komórkę