- Mój list został wyrwany z całości długiej korespondencji na temat startu Agnieszki i Uli w Warszawie. Na szczęście przechowuję ją całą, nawet sprzed roku. Nie zamierzam jednak ujawniać jej publicznie, jeśli tak zrobię, to tylko w sądzie – powiedział Radwański „Rzeczpospolitej”.
Stefan Makarczyk opublikował fragment listu elektronicznego, który otrzymał od Radwańskiego, gdyż miał dość ataków rodziny Radwańskich na swoją osobę, oraz ciągłego krytykowania turnieju.
- Uważam, że dyrektor Makarczyk naruszył tajemnicę korespondencji handlowej. Dziś wiem na pewno – nigdy więcej nie będziemy współdziałać z Makarczykiem. Moje córki nigdy nie zagrają w żadnym turnieju, który on zorganizuje – zakończył Radwański.



Imago






















a najlepiej wczoraj eurosport skwitowal "od teraz nie bedziemy mowic ktore miejsce ma Agniszka i z kim wygrala w turniju tylko ile zarobila" fajnie NA TYM PANU ZALEZY PANIE RADWANSKI??? ZENADAOpublikowane 22/05/2009 o godz. 11:57
nie ladnie to jest pyblikowanie czyjeś poufnej korespondencjiOpublikowane 22/05/2009 o godz. 09:08