Serena od zawsze zazdrościła starszej siostrze, Venus, szczuplejszej sylwetki i zgrabnego ciała. - Chciałam być tak chuda, jak Venus. Chciałam nosić jej ubrania. W pewnym momencie zdałam sobie jednak sprawę, że po prostu jestem inna - powiedziała Serena.
- Venus wygląda jak modelka, jest smukła i długonoga. Tymczasem ja jestem gdzieniegdzie zaokrąglona. Mam wielkie piersi i duży tyłek. Gdy wyglądasz inaczej niż większość dziewczyn, potrzebujesz czasu, by to zaakceptować. Bycie inną nie jest jednak takie złe - przyznała młodsza z sióstr.
Słowo "dieta" nigdy nie pojawiło się w słowniku Sereny. Aby zadbać o sylwetkę, Amerykanka woli trenować yogę. Jej zdaniem, kobieta bardzo dużo może nadrobić pięknym uśmiechem. A ze swojego Serena jest bardzo dumna.



Imago





















