•  
  • Login | Rejestracja
Eurosport
PŚ w Klingenthal w Eurosporcie
PŚ w Klingenthal w EurosporcieWe wtorek i środę kwalifikacje i zawody - tylko u nas!
PŚ w Szklarskiej Porębie
PŚ w Szklarskiej PorębieW piątek i sobotę relacje na żywo w Eurosporcie. Nie przegap
WTA w Doha
WTA w DohaJak spisze się Agnieszka Radwańska? Relacje w Eurosporcie!

Tenis - WTA Stanford

19/07/2010 - 16:03 - Aktualizacja 19/07/2010 - 16:17

Isia kończy wakacje i rusza na tournee po Stanach


Do środy Agnieszka Radwańska będzie trenować na twardym korcie Arki Gdynia, a w czwartek leci do Stanów Zjednoczonych, gdzie będzie grać w turniejach przez dwa miesiące. Warunki panujące nad Bałtykiem mają jej pomóc w przygotowaniu do tego cyklu startów.

- Niestety w Krakowie nie ma twardych kortów z prawdziwego zdarzenia, więc musiałam szukać miejsca do treningów na tej nawierzchni gdzie indziej. Wybrałam Gdynię także dlatego, że jest duża wilgotność powietrza, trochę zbliżona do tego, co będzie mnie czekać w USA. Podczas ostatnich upałów tu była dosłownie masakra, a trenowałam po kilka godzin dziennie w słońcu i skwarze. Jestem z tego zadowolona, bo w USA, gdzie spędzę najbliższe tygodnie, będzie jeszcze gorzej - powiedziała Radwańska.

- Nigdy nie miałam wakacji w lipcu, sierpniu czy wrześniu, a czas na odpoczynek mam zawsze dopiero w listopadzie. Lato to połowa sezonu i najbardziej pracowity dla mnie okres w roku, więc nigdy mi się nie kojarzy z wakacjami. Owszem można wtedy kilka dni odpocząć, ale szybko trzeba wracać do treningów. Na pewno nie potrafiłabym teraz leżeć plackiem na plaży i odpoczywać - dodała.

Tenisistka z Krakowa jest obecnie 11. w rankingu WTA Tour, a jej spadek z pierwszej dziesiątki spowodowały mniej udane występy na wiosnę na kortach ziemnych oraz dość wczesne porażki w wielkoszlemowych imprezach Roland Garros (druga runda) i Wimbledonie (1/8 finału).

- Już przekroczyłam półmetek sezonu, ale tak naprawdę teraz czeka mnie bardzo intensywny okres. Przez dwa miesiące będę praktycznie grała turnieje jeden za drugim. Przed rokiem w trakcie tournee po Stanach +załatwiłam sobie+ rękę na dobre. Teraz tego błędu nie powtórzę i nie będę grała tydzień w tydzień do samego US Open. Na pewno nie zagram w New Haven, tylko kilka dni wcześniej pojadę do Nowego Jorku trenować - poinformowała Radwańska.

W ciągu pięciu tygodni przed US Open najlepsza obecnie polska tenisistka wystąpi kolejno w Stanford, San Diego, Cincinnati oraz Montrealu. Przed rokiem w tym okresie odnotowała pięć startów, a dwukrotnie dotarła wówczas do ćwierćfinałów. Natomiast w Nowym Jorku zmagała się z kontuzją ręki i odpadła w drugiej rundzie. Później na jesieni udanie grała w Azji, dochodząc do półfinału w Tokio i finału w Pekinie.

- Na szczęście w USA punktów do obrony nie mam za dużo. Gorzej będzie na jesieni w Azji, jednak i tak pewnie do samego końca będzie trwała walka o miejsca w mastersie. Zapowiada się ciężkie kilka miesięcy, ale jestem już do tego przyzwyczajona i wierzę, że będzie dobrze, szczególnie w US Open - dodała.

Krakowianka dwukrotnie już miała okazję grać w kończących sezon mistrzostwach WTA Tour w Dausze, ale tylko jako rezerwowa. Zastępowała w ostatnich meczach fazy grupowej zawodniczki, które w wyniku kłopotów zdrowotnych wycofały się z imprezy. Zresztą mnożące się kontuzje i urazy są stałym elementem ostatniego turnieju w roku.

- To przykry widok. I tak pewnie będzie, bo nie sadzę, żeby się coś zmieniło w tym względzie. Niestety nie może być inaczej po 10 miesiącach intensywnego grania niemal non stop. Do tego wiele z tych dziewczyn walczy o miejsce w mastersie do samego końca, grając wszystkie kolejne turnieje. Nie mają więc okazji do przerwy na odpoczynek i treningi, tylko trzeba cały czas grać - powiedziała Radwańska, która ostatnie dwa sezony kończyła w czołowej dziesiątce rankingu WTA.

- Bardzo chciałabym wystąpić znów w mastersie, to chyba plan dla każdej dziewczyny z czołówki. Jednak to oznacza miejsce w pierwszej dziesiątce i w przyszłym roku znów musiałabym grać turnieje obowiązkowe, praktycznie bez żadnej swobody w planowaniu kalendarza. Z tej perspektywy, gdybym skończyła sezon na przykład na 11. miejscu, to na pewno nie ma co rozpaczać, bo byłby z tego jakiś plus. Wtedy mogłabym grać, gdzie bym chciała i więcej mogłabym mieszać w planach - dodała.

Eurosport - jk, pap
 

You are logged in as administrator

  • Your publications will be displayed as such
  • You can delete abusive comments
  • Your abuse report will banish immediatly the user

Komentarze 

0 Do 0 z 0

Odśwież

Komentarze  
 
Napisz komentarz :
 

Więcej informacji - Tenis - WTA Stanford

Spektakularna porażka - TENIS - WTA Stanford

Tenis - WTA Stanford - Spektakularna porażka Szarapowej

Najpierw w półfinale pokonała Agnieszkę Radwańską, by potem w walce o triumf w turnieju przegrać z Wiktorią Azarenką i to w słabym stylu.

Radwańska zamęcza rywalki - TENIS - WTA Stanford

Tenis - WTA Stanford - Szarapowa: Radwańska uwielbia zamęczać

Maria Szarapowa miała podwójną satysfakcję po zwycięstwie nad Agnieszką Radwańską.

Radwańska znów słabsza - TENIS - WTA Stanford

Tenis - WTA Stanford - Radwańska znów słabsza od Szarapowej

Rozstawiona z numerem trzecim Agnieszka Radwańska przegrała w półfinale turnieju WTA w Stanford z Marią Szarapową (nr 5.) 6:1, 2:6, 2:6.

Azarenka czeka w finale - TENIS - WTA Stanford

Tenis - WTA Stanford - Azarenka czeka w finale na Radwańską?

Wiktoria Azeranka została pierwszą finalistką turnieju z cyklu WTA Tour w Stanford. Białorusinka bardzo pewnie pokonała Samanthę Stosur z Au