Tenis - Wimbledon
03/07/2011 - 13:26 - Aktualizacja 03/07/2011 - 13:31Nadal skończy z kompleksem Djokovicia?

Niedzielny finał Wimbledonu będzie piątym pojedynkiem Novaka Djokovicia i Rafaela Nadala w tym roku. Do tej pory w sezonie 2011 zawsze górą był Serb, który od poniedziałku będzie nowym liderem rankingu ATP. Dużo większym doświadczeniem w wielkoszlemowych finałach może jednak pochwalić się Hiszpan.
Rafael Nadal już 12 razy stawał przed szansą wywalczenia trofeum w Wielkim Szlemie. Dwukrotny triumfator Wimbledonu ma ich w swojej kolekcji aż dziesięć. Jedyne finałowe porażki poniósł właśnie na kortach All England Club, przegrywając w 2006 i 2007 roku z Rogerem Federerem.
Dla Novaka Djokovicia będzie to piąty wielkoszlemowy finał, jednak trzy z nich osiągnął w ostatnich czterech imprezach "wielkiej czwórki". Jego bilans zwycięstw i porażek wynosi 2-2, co wydaje się skromnym wynikiem w porównaniu z tegorocznymi osiągnięciami w Tourze, gdzie w 48 meczach poniósł ledwie jedną porażkę (z Rogerem Federerem poczas French Open).
Niedzielny finał nie ma zdecydowanego faworyta, o czym świadczyć mogą dokonania obu tenisistów w sześciu poprzednich meczach Wimbledonu. Jeśli chodzi o punkty zdobywane po pierwszym serwisie, to mamy niemal remis (79 proc. w przypadku Nadala i 78 proc. w przypadku Djokovicia). Skuteczność drugiego podania również mają na podobnym poziomie (60 proc. wygranych wymian w przypadku Serba i 59 proc. w przypadku Hiszpana). Obaj w dotychczasowych meczach przełamywani byli 8 razy, przy 22 break-pointach przeciwko Djokoviciowi i 21 przeciwko Nadalowi.
W uderzeniach wygrywających z forhendu lepszy jest Nadal (113), wyprzedzając Serba aż o 51. Łącznie Djoko zanotował 45 "winnerów" mniej, ale i tak może pochwalić się lepszą skutecznością z linii końcowej. 57 proc. wygrywających piłek Novaka było uderzanych zza końcowej linii (53 proc. w przypadku Nadala).
Lepiej returnującym tenisistą w londyńskim turnieju jest Djokovic, który wygrywał niemal co trzeciego gema przy podaniu rywala (31 proc.). Serb aż 68 razy stawał przed szansą na przełamanie serwisu przeciwnika, dokonując tego 30 razy. Nadal miał 13 szans mniej, notując łącznie 27 breaków.
Korzystnym bilansem bezpośrednich spotkań może pochwalić się Hiszpan (16-11). W jedynych dwóch meczach rozegranych na trawie górą był Nadal (półfinał Wimbledonu 2007 i finał Queen's 2008).








You are logged in as administrator
Komentarze
Odśwież
2 Do 11 z 11