Tenis - Wimbledon
03/07/2009 - 22:00Federer w finale! Jedno zwycięstwo od rekordu!

Roger Federer awansował do finału tegorocznego Wimbledonu. Szwajcar w półfinale pokonał w trzech setach Niemca Tommy Haasa 7:6(3), 7:5, 6:3. W drugim półfinale zagrają Andy Murray oraz Andy Roddick. Jeżeli w decydującym meczu Federer wygra ze zwycięzcą tego pojedynku pobije rekord zwycięstw Samprasa
Oznacza to, że Roger Federer jest o krok od pobicia rekordu wszech czasów w liczbie zwycięstw w turniejach wielkoszlemowych. Dzięki zwycięstwu we French Open Szwajcar zrównał się z Petem Samprasem, który 14 razy triumfował w zawodach tej rangi.
- Federer pokonał 31-letniego rywala w stylu iście błyskotliwym i zahipnotyzował centralny kort - napisał sprawozdawca Reutersa w swojej relacji. Decydujący punkt szwajcarski tenisista zdobył rewelacyjnym smeczem. Jest pierwszym człowiekiem od 1922 roku, który siedem razy z rzędu awansował do finału Wimbledonu.
- To niesamowite być kolejny raz w finale Wimbledonu. Przez lata musiałem sobie radzić z wielką presją i jest to dla mnie kolejna okazja do zapisania się w historii tenisa. Nie jest to główny powód, dla którego gram w tenisa. Kocham to. Ale to, co się może wydarzyć w sobotę będzie czymś całkiem niezwykły - powiedział Roger Federer po meczu z Haasem.
Oczy całej Anglii zwrócone są teraz na Andy Murraya, nadzieję wyspiarskiego tenisa, który w drugim półfinale walczy z Amerykaninem Andy Roddickiem.
- Nie me znaczenia z kim zagram. Rozegrałem kilka świetnych spotkań przeciw Roddickowi. Dwukrotnie tutaj na Wimbledonie. Wydaje mi się, że były to fantastyczne mecze - powiedział Szwajcar, który jako pierwszy człowiek awansował do 20. finału turnieju wielkoszlemowego.
Federer ma rewelacyjny bilans w spotkaniach z Amerykaninem 18-2 [zwycięstwa - porażki]. Z Murrayem spotkał się ośmiokrotnie i wygrał sześć meczów.
- Murray gra u siebie i to jest ważne. On udowodnił, że jest pretendentem do zwycięstwa. Przecież zagraliśmy niesamowity mecz w US Open. W każdym razie każdy z nich to dobry przeciwnik. Ja się cieszę, że jestem w finale - podsumował szwajcarski zawodnik.







