Tenis - US Open
05/09/2010 - 07:02 - Aktualizacja 05/09/2010 - 07:37Ograła Radwańską i... wycofała się z US Open

W takich sytuacjach zaangażowany kibic zawsze zadaje sobie pytanie: "to nie mogła tego zrobić rundę wcześniej?". Chinka Shuai Peng odprawiła z US Open Agnieszkę Radwańską, żeby w następnej rundzie oddać mecz walkowerem.
Nasza najlepsza tenisistka przystępowała do gier na kortach Flushing Meadows w dobrej formie i z nadzieją osiągnięcia wyniku lepszego niż rok wcześniej. Skończyło się jednak ponownie na drugiej rundzie i znowu zaskakującej porażce - tym razem ze sklasyfikowaną na liście WTA pięćdziesiąt pozycji niżej Chinką.
Być może Agnieszka Radwańska poczułaby się nieco lepiej, gdyby Shuai Peng przeszła jeszcze parę rund i stała się przysłowiowym czarnym koniem (bo przecież nie klaczą) kobiecego US Open. Szybko miało się jednak okazać, że zwycięska meczowa piłka w meczu z Polką była ostatnią rozegraną przez Shuai Peng w tym roku na nowojorskich kortach.
Przyczyną wycofania się pogromczyni Radwańskiej są najprawdopodobniej problemy z udem, z którymi borykała się jeszcze pod koniec pojedynku z Polką. Skorzystała na tym Niemka Andrea Petković, która trzecią rundę przeszła w konsekwencji bez wychodzenia na kort. O ćwierćfinał zagra z Rosjanką Wierą Zwonariewą.








You are logged in as administrator
Komentarze
Odśwież
19 Do 28 z 28