Tenis - US Open
15/09/2010 - 10:51 - Aktualizacja 15/09/2010 - 11:13Nadal: Nie jestem najlepszy na świecie!

- Wiem, że stałem się częścią historii tenisa, ale nie uważam się za jednego z najlepszych na świecie. Poza tym nie wie, czy zdołam ponownie wygrać imprezę z cyklu Wielkiego Szlema - mówił jak zawsze skromny Hiszpan, który na ulicach Nowego Jorku prezentował trofeum US Open.
- Tak, to dla mnie niewiarygodne. To więcej niż kiedykolwiek marzyłem, nigdy nie myślałem, że to zrobię. To wspaniałe uczucie i jestem bardzo szczęśliwy, że mogę trzymać moje pierwsze trofeum na US Open w rękach.
- To było jedna z moich frustracji, kiedy byłem dzieckiem. Kocham piłkę nożną, to była moja pasja. Fajnie byłoby grać w piłkę, ale niemożliwe jest robienie wszystkiego na raz. W piłkę nie byłem specjalnie dobry, byłem normalnym graczem.

- Ten turniej nigdy nie był dla mnie najlepszy, dlatego wygranie go teraz jest dla mnie tak emocjonalnym przeżyciem - dodał 24-latek z Majorki. - Nie jestem pewny, czy uda mi się zbliżyć do rekordu Rogera Federera, który zwyciężył w 16 turniejach wielkoszlemowych. Teraz będę się przygotowywał do styczniowego Australian Open - mówił Rafa i jednocześnie przyznał, że chce dorównać Australijczykowi Rodowi Laverowi, który w 1969 roku odniósł cztery wielkoszlemowe zwycięstwa w jednym sezonie.
Nadal w 2010 roku okazał się najlepszy w Roland Garros, Wimbledonie i US Open. Triumf w styczniowym AO uniemożliwiły mu kontuzje.







