Tenis - US Open
14/09/2010 - 17:41 - Aktualizacja 14/09/2010 - 18:06Nadal lepszy niż Federer. Takie są fakty

Po wielkoszlemowym US Open na nowo rozgorzała jałowa dyskusja o tym, kto jest największym tenisistą historii. Czy już Rafael Nadal, czy jeszcze Roger Federer? Dlatego postanowiliśmy zestawić dokonania Nadala z tym, co udało się zrobić 24-letniemu Federerowi.
Korespondencyjnym pojedynkiem Federera z Nadalem na wielkie szlemy kibice na całym świecie pasjonują się od lat. Sama ich rywalizacja o tytuły potrafi przyćmić nawet największe mecze w Melbourne, Paryżu, Londynie i Nowym Jorku.
Szwajcar na swoim koncie ma 16 takich triumfów. Hiszpan w nocy z poniedziałku na wtorek polskiego czasu wyśrubował swój rekord do 9 wielkich szlemów. Nadal jest młodszy od Federera, ale czy to automatycznie oznacza, że w trakcie swojej kariery wygra więcej wielkoszlemowych imprez?
- Między nimi jest pięć-sześć lat różnicy, Federer dłużej gra w tourze i ma więcej tytułów. Zdecydowanie jest osobą, która przeszła do historii tenisa. Ale on gra dalej i pozostaje jednym z najlepszych tenisistów na świecie - uważa Novak Djoković.
- Z drugiej strony mamy Nadala, który robi postępy z każdym dniem. Każdego roku staje się lepszy. To już trochę frustrujące, bo on jest lepszy za każdym razem, kiedy z nim grasz - dodaje Djoković.
Jest kilka poważnych argumentów, które dają prawo mówić, że to Nadal jest tym największym tenisistą wszech czasów, mimo że aktualnie więcej szlemów ma Szwajcar.
W meczach bezpośrednich Hiszpan prowadzi 14-7, poza tym pięć z siedmiu finałów wielkiego szlema z Rogerem Federer zakończyło się po jego myśli. W końcu to Nadal w tym roku wygrał trzy turnieje wielkoszlemowe na trzech różnych nawierzchniach (Roland Garros, Wimbledon, US Open).
Taka sztuka Federerowi nigdy się nie udała. W 2006 i 2007 Szwajcar mógł co prawda zdobyć klasycznego wielkiego szlema, ale na nieszczęsnej mączce w Paryżu pozbawiał go tej przyjemności nie kto inny jak Rafa Nadal.
Warto też porównać dokonania 24-letniego Nadala z 24-letnim Federerem. Za Hiszpanem przemawia prawie wszystko: wielkie szlemy (9 do 6), wygrane turnieje (42 do 33), procent zwycięstw (82,4 do 76,6).
- Rozmawianie o tym, czy jestem lepszy, czy gorszy od Federera, jest po prostu głupie. Nasze wielkoszlemowe zwycięstwa mówią wszystko - ucina Rafael Nadal, który w ogóle nie chce brać udziału w tej dyskusji. Siłą rzeczy za kilka lat będzie jednak musiał podjąć ten temat.
ZAGŁOSUJ W ANKIECIE: CZY RAFAEL NADAL POBIJE WIELKOSZLEMOWY REKORD ROGERA FEDERERA?








You are logged in as administrator
Komentarze
Odśwież
20 Do 29 z 29