Tenis - US Open
06/09/2010 - 16:58 - Aktualizacja 07/09/2010 - 08:08Kubot będzie walczył o półfinał

Łukasz Kubot grający w parze z Austriakiem Oliverem Marachem pokonali portugalsko-hiszpański debel Frederico Gil - Daniel Gimeno-Traver 2:6, 6:3, 6:4 i zagrają w ćwierćfinale wielkoszlemowego turnieju US Open.
Polsko- austriacka para ze spokojem może czekać na swojego rywala do walki o półfinał. Będzie nim zwycięzca pojedynku Robert Lindstedt& Horia Tecau - Eduardo Schwank& Horacio Zeballos.
Pozostaje nam pasjonowanie się rywalizacją deblistów, gdyż w singlu nie ma już reprezentantów Polski. W drugiej rundzie z turniejem pożegnały się siostry Agnieszka i Urszula Radwańskie, a w pierwszej Kubot oraz Michał Przysiężny. Wczoraj do ćwierćfinału gry podwójnej awansowali Mariusz Fyrstenberg i Marcin Matkowski, rozstawieni z numerem dziewiątym. Stało się tak po wygranej z Francuzem Jeremym Chardym i Niemcem Christopherem Kasem 6:2, 6:4.
Rozstawiona z numerem piątym polsko-austriacka para, upatrywana była w roli faworyta pojedynku z Frederico Gilem - Daniel Gimeno-Traver. Ale początek pokazał zupełnie coś innego. Trzy przełamania w pierwszym secie zrobiły swoje i zapachniało sensacją.
Ale od drugiej partii na korcie rządzili już tylko Kubot z Marachem. Polak zaczął wygrywać piłki przy siatce, z klei jego kolega znacznie wzmocnił serwis. To wystarczyło do odniesienia zwycięstwa w secie drugim i doprowadzanie do remisu.
Trzeci set rozpoczął się podobnie jak pierwszy i powoli rysował się scenariusz z partii pierwszej. Ale nic bardziej mylnego. Szybko wygrany gem za sprawą doskonałego serwisu Łukasza Kubota daje remis. Ale rywale nie poddawali się i psują dużo krwi wyżej rozstawionym zawodnikom.

W piątym gemie mieliśmy pierwsze w secie trzecim przełamanie na korzyść wyżej rozstawionych zawodników. Dwa kolejne gemy uśpiły nieco polsko-austriacka parę, która oddają dwa gemy i na korcie zrobiło się ciekawie.
Ale wtedy sprawy w swoje ręce bierze Łukasz Kubot. Polak podawał w kończącym mecz, gemie. Serwis 28-letniego zawodnika sprawiał wiele kłopotu rywalom po drugiej stronie siatki. Ostatnią piłkę meczu Frederico Gil nie był w stanie przebić nawet na drugą stronę.
Ale niepokojący był widok po zakończeniu spotkania na korcie numer 11. Oliver Marach opuszczał je z dużym opatrunkiem na barku, co może świadczyć o odniesionej kontuzji.
W ćwierćfinale, zagrają także rozstawieni z numerem dziewiątym, Mariusz Fyrstenberg i Marcin Matkowski. Teraz polscy tenisiści czekają na wyłonienie lepszej pary w pojedynku amerykańskich braci Boba i Mike'a Bryanów (nr 1.) z ich rodakiem Mardym Fishem i Markiem Knowlesem z Bahamów (15.).








You are logged in as administrator
Komentarze
Odśwież
1 Do 9 z 9