Tenis - US Open
04/09/2010 - 15:47 - Aktualizacja 04/09/2010 - 17:06Murray pokazał, co to znaczy fair play (WIDEO)

Bardzo rzadki obrazek w tenisie! Andy Murray w meczu 2. rundy z Dustinem Brownem pokazał, co to znaczy fair play. W drugim secie Brytyjczyk zmienił decyzję sędziego na swoją niekorzyść.
Rozstawiony z czwórką Murray gładko poradził sobie z Jamajczykiem 7:5, 6:3, 6:0, ale nie o rozmiarach zwycięstwa Brytyjczyka mówiło się po tym meczu.
W pierwszej piłce siódmego gema drugiego seta Brown zagrał pod linię, choć sędzia krzyknął aut. Miał już brać challenge, ale Murray wywołał dobre zagranie przeciwnika. W ten sposób nie trzeba było uruchamiać "sokolego oka".
Murray dostał gromkie brawa od publiczności, w podziękowaniu pokłonił mu się także rywal, a punkt został powtórzony. Murray go przegrał, a wkrótce Brown wygrał całego gema.
- To się zdarza, czasami sędziowie się mylą. Ale nie zawsze tak dobrze widać, czy piłka była dobra, czy nie - mówił Andy Murray. - Takie sytuacje to część sportu - walka, pokazywanie respektu rywalowi od pierwszej do ostatniej piłki. Jeśli masz szansę zachować się fair play, warto to zrobić - dodawał.
Inna sprawa, że Andy Murray prowadził wtedy w drugim secie 5:1 i mógł sobie pozwolić na stratę jednego czy dwóch gemów. Zapytany, czy tak samo postąpiłby przy piłce meczowej, uśmiechnął się szeroko i nie potrafił jednoznacznie odpowiedzieć.








You are logged in as administrator
Komentarze
Odśwież
1 Do 9 z 9