Tenis - US Open
02/09/2010 - 15:57 - Aktualizacja 03/09/2010 - 07:59Azarenka zemdlała nie tylko przez upał

Pojawiają się nowe szczegóły dramatycznych wydarzeń z udziałem Wiktorii Azarenki podczas środowego meczu z Giselą Dulko. Okazuje się, że Białorusinka zemdlała nie z powodu wielkich upałów w Nowym Jorku. Wcześniej uderzyła się bowiem mocno w głowę w czasie rozgrzewki.
Temperatura w środę dochodziła do ponad 40 stopni Celsjusza. Azarenka była typowana w gronie faworytek tegorocznego U.S. Open i takiego pożegnania z imprezą na pewno się nie spodziewała.
Białoruska tenisistka upadła na kort w czasie pierwszego seta. Okazało się, że Azerenka wcześniej uderzyła się w głowę. Stało się to podczas porannego treningu. Badania wykonane po zasłabnięciu wykazały, że zawodniczka ma lekkie wstrząśnienie mózgu. Azarenka wezwała pomoc medyczną na kort już w trzecim gemie pojedynku z Argentynką. Narzekała na bolące ramię, ale wspominała również o zaburzeniach widzenia. Po przerwie ruszała się wolno i co chwilę robiła sobie przerwy na odpoczynek.
Przy stanie 5:1 dla rywalki, Azarenka przewróciła się na ziemię. Z kortu została zwieziona na wózku inwalidzkim i potem poddano ją szczegółowym badaniom.
- Służby medyczne sprawdziły mnie przed meczem i było w porządku. Byłam pod obserwacją. Czułam się jednak coraz gorzej w czasie pojedynku, miałam ból głowy i dreszcze. Pojawiły się także kłopoty z widzeniem, czułam się słaba zanim upadałam. Zabrano mnie do szpitala i zdiagnozowano lekkie wstrząśnienie mózgu - powiedziała 21-letnia tenisistka.
Oczywiście upał także przyspieszył pogorszenie się stanu zdrowia Azarenki. Tenisistka upadła, gdy słońce było prawie w zenicie, gdy w cieniu były 32 stopnie Celsjusza. Wilgotność wynosiła 45 procent.
Organizatorzy robią, co mogą, aby pomóc uczestnikom tegorocznego turnieju na obiektach Flushing Meadows, ale nie jest to proste. Wprowadzono dodatkowe przerwy, a dziennie przeznacza sie na chłodzenie 35 ton lodu.








You are logged in as administrator
Komentarze
Odśwież
9 Do 18 z 18