Tenis - US Open
23/08/2010 - 08:44 - Aktualizacja 23/08/2010 - 08:53Federer w formie i nie boi się nowych generacji

Coraz lepiej prezentuje się szwajcarski mistrz przed rozpoczynającym się 30. sierpnia U.S Open. Roger Federer w dobrym stylu wygrał Cincinnati Masters. W zaciętym finale pokonał Amerykanina Mardy Fisha 6:7 (5-7), 7:6 (7-1), 6:4. - Daje sobie radę w nowymi generacjami tenisistów - mówi Szwajcar.
Federer odpadł w ćwierćfinale Wimbledonu, a wcześniej nie udawało mu się wygrać żadnego turnieju przez siedem miesięcy. Teraz jednak pewnie pokonał Fisha i pokazał, że jest w najlepszej formie przed zawodami na kortach Flushing Meadows w Nowym Jorku.
Szwajcar jest rekordzistą U.S Open. Sześć razy grał w finale, a przegrał w nim tylko w zeszłym sezonie z Argentyńczykiem Juan Martin del Potro, który w tym roku nie wystąpi z powodu kontuzji.
- On był tam wiele razy i staje się tam prawdziwą bestią. Bez wątpienia kocha U.S Open, a jego rekord triumfów w Wielkim Szlemie jest niewiarygodny - mówił Fish. - Myślę, że on zdaje sobie z tego sprawę. Kiedy mówisz o najlepszych tenisistach w dziejach, to zastanawiasz się, nie tylko ile turniejów rangi U.S Open wygrał, ale także ile razy był najlepszy w zawodach rangi Masters - dodawał Amerykanin.
A Federer także tutaj ma rekord, bo niedzielny sukces w Cincinnati był jego 17 w Masters. Wcześniej triumfował tam trzykrotnie - w 2005, 2007 i 2009 roku.
Największymi rywalami Rogera w Nowym Jorku będą: Hiszpan Rafa Nadal, Brytyjczyk Andy Murray - pokonał Szwajcara kilka dni temu w finale w Montrealu i Serb Novak Djoković.
- Myślę, że czołowa czwórka znowu ma świetnie uderzenia. Wszyscy możemy grać bardzo dobrze na twardych kortach. Wszyscy poprawili się na tych nawierzchniach. Rafa przecież wygrał Australian Open - przypomina Federer. - Może U.S Open jest trochę szybsze, więc może dla Rafy będzie to trochę trudniejsze. Ale jeśli losowanie pójdzie po jego myśli, będzie w ostatecznej rozrywce i zawalczy o tytuł. On wie, jak walczyć o tytuł w Wielkim Szlemie. Wygrał przecież wszędzie indziej, tylko nie w Nowym Jorku. Myślę, że będzie to zatem interesujący turniej. Wielu graczy znowu spisuje się dobrze. Murray długo nie wygrał żadnej imprezy, ale pokonał mnie niedawno i będzie jednym z faworytów - uważa 29-letni "Król Roger".

- Zawsze czekają na mnie nowe wyzwania. Grałem przecież z Petem Sampresem, Andre Agassim, Carlosem Moyą, Toddem Martinem i innymi. Następna generacja była w moim wieku: Andy Roddick, Lleyton Hewitt, Marat Safin i Juan Carlos Ferrero. Więc grałem przeciwko wielu pokoleniom tenisistów. Zawsze to były rożne wyzwania i rywale. To się nie zmienia. Co każde pięć lat jest coś nowego. Myślę, że już następna generacja jest gotowa i puka do drzwi - kończy Szwajcar.
W sumie Federer wygrał już 63 turnieje rangi ATP (z 90 finałów, w których wystąpił). Na ten dorobek składają się m.in. triumfy w 16 turniejach wielkoszlemowych.
Wynik meczu finałowego:
Roger Federer (Szwajcaria, 3) - Mardy Fish (USA) 6:7 (5-7), 7:6 (7-1), 6:4.








You are logged in as administrator
Komentarze
Odśwież
3 Do 12 z 12