Tenis - US Open
13/09/2009 - 19:21Del Potro rozgromił Nadala i awansował do finału

Juan Martin Del Potro po raz pierwszy w karierze awansował do finału wielkoszlemowej imprezy. W półfinale US Open Argentyńczyk nadspodziewanie łatwo pokonał Rafaela Nadala 6:2, 6:2, 6:2. W spotkaniu trwającym 2 godziny i 20 minut faworyzowany Hiszpan ani razu nie zdołał przełamać serwisu rywala.
Latynoski pojedynek półfinałowy zapowiadał się niezwykle interesująco. Naprzeciw siebie stanęli dwaj kompletni tenisiści, znakomicie czujący się w długich wymianach z głębi kortu. Bilans dotychczasowych gier obu zawodników zapowiadał emocjonujący pojedynek. Więcej zwycięstw miał na swoim koncie Nadal (4-2), jednak w dwóch tegorocznych potyczkach na kortach twardych górą był Argentyńczyk.
Tymczasem już pierwsza partia pokazała, że może to być dość krótki i jednostronny pojedynek. Na pierwsze przełamanie przyszło kibicom czekać zaledwie do czwartego gema. Imponujący niezwykłą mocą i regularnością uderzeń Del Potro po 26 minutach wyszedł na prowadzenie 3:1. Wspaniała dyspozycja serwisowa Argentyńczyka nie pozostawiła Nadalowi większych szans na re-break. Jedynych dwóch okazji na przełamanie podania rywala Hiszpan nie wykorzystał w siódmym gemie. Długiego i arcyważnego gema Del Potro zakończył jednak asem. To najwyraźniej podłamało Nadala, który za chwilę przegrał swoje podanie po raz drugi w tej partii.
Urodzony w Manacor tenisista miał okazję zrewanżować się rywalowi już na początku drugiego seta. Ponownie jednak Del Potro obronił podanie dzięki skutecznemu serwisowi. Co nie udało się Nadalowi, Argentyńczyk osiągnął przy pierwszym break-poincie w czwartym gemie. Rafael nie miał zamiaru odpuszczać. W kolejnym gemie znów stanął on przed szansą na pierwsze przełamanie w meczu. Tym razem jednak Del Potro wyszedł z opresji dzięki znakomitym odwrotnym krosom, granym przy wykorzystaniu siły całego ciała. Atomowe uderzenia spod końcowej linii zapewniły Argentyńczykowi ponowne przełamanie podania Nadala w ósmym gemie.
Trzeci set zaczął się od prowadzenia Argentyńczyka 3:0. Serwis Del Potro wciąż był wystarczającą bronią na Hiszpana. Nadal walczył, skakał, uderzał, biegał, a mimo to nie było go stać na więcej niż wygranie swoich dwóch gemów serwisowych w tej partii.
- Nie wierzę w to, co się stało - powiedział po meczu Del Potro. - US Open jest moim ulubionym turniejem i dlatego tym bardziej cieszę się, że osiągnąłem tutaj swój życiowy sukces - dodał Argentyńczyk. Jego finałowym przeciwnikiem będzie zwycięzca pojedynku pomiędzy rozstawionym z jedynką Szwajcarem Rogerem Federerem a Serbem Novakiem Djokoviciem.








You are logged in as administrator
Komentarze
Odśwież
3 Do 12 z 12