Tenis - US Open
12/09/2011 - 00:19 - Aktualizacja 12/09/2011 - 13:30Znowu skandal z Sereną! Grozi, podburza

Dwa lata po skandalicznym zachowaniu w US Open Serena Williams znowu stała się bohaterką negatywnych wydarzeń na kortach w Nowym Jorku. Amerykanka fatalnie rozpoczęła finał z Samanthą Stosur, zaczęła się niesportowo zachowywać, a frustracje wyładowała na sędzi.
Williams, która w 2009 roku miała grozić sędzi liniowej, że "ją zabije", gładko przegrała pierwszego seta 2:6. W drugim Stosur szybko wyszła na prowadzenie 40:15 przy podaniu rywalki. Amerykanka obroniła pierwszego break-pointa i wydawało się, że udało jej się również doprowadzić do równowagi. Przed wykonaniem decydującego uderzenia Williams krzyknęła, a raczej ryknęła "COME ON!".
Kiedy publiczność wiwatowała na cześć swojej bohaterki za wybronienie dwóch piłek na przełamanie, sędzia wezwała ją do siebie i wyjaśniła, że za niesportowe zachowanie punkt zostaje przyznany dla Stosur. Williams nie od razu, ale przyjęła to do wiadomości, choć wcześniej zdążyła pozwolić sobie na niezbyt uprzejmą wymianę zdań z sędzią.
WIDEO: "Ryk" Williams. Sędzia odbiera punkt Amerykance. Początek pyskówki
Co gorsza, swym późniejszym zachowaniem Amerykanka podburzyła publiczność, co doprowadziło do bardzo nerwowej atmosfery nie tylko na korcie, ale i na trybunach. Pełnię swojej frustracji Williams okazała w trakcie drugiego gema - strojąc miny, wymachując rakietą w stronę sędzi, strojąc niewyszukane miny i uderzając piłki z siłą, w której widoczne było coś bardzo przekraczającego zwykłą sportową złość.
WIDEO: Williams wyładowuje swą furię na korcie i grozi rakietą w stronę sędzi (cały drugi gem drugiego seta)
Zapytana po meczu o kontrowersyjne zdarzenie z początku drugiego seta, Amerykanka wyłgała się od odpowiedzi, napominając, że starała się grać najlepiej, jak to było możliwe. Dodała też, że leżąc w szpitalu jeszcze niedawno, nie przypuszczała, że będzie mogła tak szybko stanąć tutaj na korcie...
"Zabiję cię"
Dzisiejszy wybryk nie jest pierwszym Sereny Williams w US Open. Kiedy występowała w tych zawodach poprzedni raz - w 2009 roku - miała zagrozić sędzi liniowej, że "ją zabije". Stało się tak po wywołaniu Amerykance błędu stóp, po którym Kim Clijsters miała piłkę meczową na awans do finału. Do wymiany jednak nigdy nie doszło, bo sędzia główna wezwała do siebie zainteresowane strony i przyznała punkt karny dla rywalki Williams, co oznaczało gem, set i mecz.
Na konferencji prasowej Serena nieudolnie starała się zbagatelizować całe zdarzenie.








You are logged in as administrator
Komentarze
Odśwież
57 Do 66 z 66