•  
  • Login | Rejestracja
Eurosport
Roland Garros NA ŻYWO
Roland Garros NA ŻYWOOglądaj Roland Garros 2012 na żywo w Eurosport Player
Roland Garros
Roland GarrosNie przegap meczu Agnieszki z V.Williams jutro na żywo w Eurosport Player
Radwańska w Eurosporcie
Radwańska w EurosporcieOglądaj Agnieszkę na Roland Garros w Eurosporcie. Sprawdź jej najbliższy mecz!

Tenis - US Open

14/09/2011 - 14:41 - Aktualizacja 14/09/2011 - 14:50

Nikt nie zarobił na korcie tyle, ile Djoko w tym roku!


Rekordowy sezon z bilansem 64-2 (zwycięstwa-porażki) pozwolił Novakowi Djokoviciowi zgarnąć rekordowe pieniądze. Serb jest w tym momencie na samym szczycie. Ma nieograniczone możliwości i zapowiada, że to dopiero początek.

Trzecie zwycięstwo w Wielkim Szlemie w tym roku wywindowało zarobki Djokovicia (z samych turniejów) do zawrotnej sumy 10.609.318 dolarów (12 turniejów). Nikt jeszcze tyle nie zarobił w jednym sezonie, jak podaje federacja ATP. Tylko dwóch tenisistów zgarnęło podobne pieniądze. Rafael Nadal w 2010 (10.171.998 dol, 17 turniejów ) i Roger Federer w 2007 roku (10.130.620, 16 turniejów).

Serbski numer 1 wywiózł z Nowego Jorku czek w wysokości 2,3 mln. dolarów - za zwycięstwo w ostatnim wielkoszlemowym turnieju w tym roku, plus 500-tysięczny bonus za najlepszy wynik w U.S. Open Series Standings, który zlicza wyniki z turniejów przygotowujących do US Open.

Zaraz po zwycięstwie na nowojorskich kortach Novak Djoković imprezował do białego rana, a dzień później spotkał się z dziennikarzami symbolicznie na szczycie Empire State Bulding. Wyglądał na wykończonego - jak donosi "Daily Telegraph". - Zdecydowanie był wczoraj gluten - Djoković zażartował, nawiązując do swojej diety bezglutenowej i oczywiście do imprezy z okazji zwycięstwa. Cztery godziny po pasjonującym meczu nastąpiły cztery godziny zabawy i mniej niż cztery godziny snu.

- Nie czuję się świeżo w tym momencie - przyznał Djoko. - Ale z dobrego powodu. To był dla mnie niesamowity turniej, zwłaszcza finał. Gdy wygrywasz, jesteś najszczęśliwszy. Nasi przyjaciele zorganizowali małe przyjęcie w hotelu w dzielnicy Soho. Zebraliśmy ludzi, których znamy, podkręciliśmy muzykę i mieliśmy miły wieczór - wyjaśnił Djoković, któremu towarzyszyła przyszła żona Jelena Ristić.

O 6:45 "Djoker" był już gotowy do serii telewizyjnych wywiadów dla amerykańskich telewizji śniadaniowych. - Tak, to był długi poranek. Nie jestem rannym ptaszkiem - żartował.

Co dalej?

- Nie jestem Chrisem Angelem - stwierdził Djoković mając na myśli iluzjonistę z Las Vegas, którego głównym numerem jest chodzenie po wodzie. - Ale któregoś dnia mogę spróbować - śmiał się.

Widać od razu, dlaczego Djoković jest rozchwytywanty przez hollywoodzkich agentów i otrzymał już kilka filmowych ofert. Jest naturalnie ekspresyjny, niezależnie od uderzania w klatkę po odprawieniu Federera albo wznoszeniu w górę pięści w geście radości. Po zwycięstwie w trzech wielkoszlemowych turniejach w tym roku, coraz głośniej mówi się o tym, czy byłby w stanie zwyciężyć w czterech w kolejnym sezonie. Nie udało się to nikomu od czasów Roda Lavera w 1969 roku.

- Jest dużo do udowodnienia, sporo turniejów więcej do wygrania. Tak długo, jak będę miał pragnienie i przeczucie, że mogę wygrać każdy mecz, w którym gram, zawsze będę mieć najwyższe ambicje. Myślę, że udowodniłem to w tym finale, że mam możliwości równej gry na różnych nawierzchniach. To nastawienie i wiara w siebie zaprowadziła mnie do tego miejsca. Muszę tak trzymać - wyjaśnił.

Trudny moment

W czasie finału z Nadalem Djoković odczuł trudny moment. - Mówiąc szczerze, miałem wątpliwości. Fizycznie nie czułem się najlepiej. Nie byłem świeży, miałem problemy. Mięśnie pomiędzy żebrami były napięte i musiałem wziąć masaż. Rafa był lepiej przygotowany ode mnie, czuł, że może coś zrobić. To był jego moment, żeby chwycić szansę. Ale ja zacząłem szukać precyzji w serwie niż prędkości.

Serb od marca i turnieju Indian Wells nieprzerwanie wygrywał z Nadalem. Czy ma to wpływ na jego grę? - Czuję, ze mam psychologiczną przewagę. Gdy grasz te wspomnienia wracają i pomagają nabrać pewności, żeby robić to, co się sprawdziło.

Co ciekawe, Nadal z Djokoviciem są szóstą najczęściej wpadającą na siebie parą rywali w cyklu od czasu ery Open. Spotykali się 29-krotnie. 16:13 prowadzi Hiszpan. Liderem rankingu jest para Ivan Lendl - Joe McEnroe. Lendl wygrał 21:15.

Wygrywanie to przeznaczenie

- Marzeniem mojego życia było to, by być najlepszym. Taki miałem cel w głowie. Wielokrotnie podczas swojej kariery krytykowano mnie za agresywne podejście, za bycie nierealistycznym. Ja patrzyłem na to w inny sposób. Nigdy nie przestałem wierzyć, że mogę być najlepszy, ponieważ wiedziałem, że mam umiejętności.

- Gdy wygrałem pierwszego szlema w Australii w 2008 roku, to był moment, kiedy wzniosłem się na kolejny poziom. Zobaczyłem, że do tam przynależę. Jeśli dzieciak ma marzenie, nic nie jest go w stanie powstrzymać - podsumował Novak Djoković.

Eurosport - kip, "Daily Telegraph"
 

You are logged in as administrator

  • Your publications will be displayed as such
  • You can delete abusive comments
  • Your abuse report will banish immediatly the user

Komentarze 

3 Do 12 z 12

Odśwież

     
Komentarze  
 
Napisz komentarz :
 

Więcej informacji - Tenis - US Open

Radwańska trenuje z ojcem - Tenis - US Open

Tenis - US Open - Radwańska znów trenuje z ojcem

Agnieszka Radwańska po powrocie ze Stanów znów trenuje z ojcem, który nie pojechał z nią do USA. - Z tatą bywa różnie - raz lepiej, raz gorz

Serena mówi, że to emocje - Tenis - US Open

Tenis - US Open - Serena mówi, że to emocje wzięły górę

Serena Williams wystosowała krótkie oświadczenie na swoim Twitterze, odnoszące się do jej zachowania podczas finału US Open. Amerykańska ten

Djoković z rekordową kasą - Tenis - US Open

Tenis - US Open - Nikt nie zarobił na korcie tyle, ile Djoko w tym roku!

Rekordowy sezon z bilansem 64-2 (zwycięstwa-porażki) pozwolił Novakowi Djokoviciowi zgarnąć rekordowe pieniądze. Serb jest w tym momencie na

Tenis - US Open - "To przecież tenis, a nie piłka nożna"

Marcin Matkowski i Mariusz Fyrstenberg są w Polsce. Po przegranej w finale US Open cały czas pozostał niesmak. Wszystko za sprawą zachowania