Tenis - Tournament of Champions
22/10/2009 - 10:05Radwańską boli wszystko: ręka, noga, łopatka...

- Nie mogłam serwować, biegać, uderzać... - opowiada Agnieszka Radwańska. Najlepsza polska tenisistka po serii udanych startów tym razem na pierwszej rundzie zakończyła udział w turnieju w Kremlin Cup. Straciła też szanse na Masters w Dausze, choć pojedzie tam jako druga rezerwowa.
Już nawet ojciec i trener tenisistki Robert Radwański pół żartem, pół serio mówi, że Agnieszka wygląda jak mumia. Na koniec sezonu Radwańska zmaga się z kolejnymi kontuzjami. Kiedy zdjęła wreszcie opatrunek z palca serdecznego, pojawiły się nowe zapalenia.
Do środowego spotkania z Marią Kirilenko Radwańska przystąpiła z opatrunkami na prawym nadgarstku i z dobrze znanym plastrem na łopatce. W trakcie meczu doznała jeszcze jednego urazu. - Ból w lewej nodze pojawiał się niemal przy każdym ruchu, gdy opierałam na niej ciężar ciała - relacjonowała Agnieszka Radwańska.
- Nie mogłam szybciej ruszyć po serwisie, nie mogłam biegać, nie mogłam mocniej uderzyć piłki. Ale walczyłam. Świadomość, że wciąż mam szansę zagrać w turnieju Masters, nie pozwoliła mi zrezygnować. Rywalka jednak grała dobrze, zmuszała mnie do biegania, a z tym nie było najlepiej - dodawała.
Agnieszka w czwartek ma jeszcze do wypełniania trochę obowiązków sponsorskich, do kraju wraca w piątek. A już w niedzielę wylatuje do Kataru. Do Mastersa się nie zakwalifikowała, ale będzie tam rezerwową. Może się zatem powtórzyć sytuacja z zeszłego roku, gdy zagrała jeden mecz za Anę Ivanović, która wycofała się z powodu choroby. Za zwycięstwo nad Swietłaną Kuzniecową zarobiła 150 tysięcy dolarów, a do tego zgarnęła 50 tysięcy premii za status rezerwowej.







You are logged in as administrator
Komentarze
Odśwież
1 Do 2 z 2