Eurosport Logo
Follow Eurosport on FacebookGet all the latest sports news directly on your wall 
W Eurosport Player
 Roland Garros 2012Oglądaj teraz 
 Roland Garros 2012Oglądaj teraz 
Teraz w Eurosporcie
  •  16:41 TENIS
    TENIS: French Open, Paryż, Franc...
  •  11:00 TENIS
    TENIS: French Open, Paryż, Franc...
 
 
 
Tenis - Roland Garros

Pojedynek starszych pań z miliardem ludzi w tle

Boom na tenis w Chinach jest niesamowity. Wszystko dzięki Na Li. Azjatka po raz drugi w tym roku zagra w finale turnieju z cyklu Wielkiego Szlema. W styczniu przegrała w Australian Open. O godz. 15 stanie przed szansą wygrania French Open. Musi w nim pokonać broniącą tytułu Francescą Schiavone.

 
Pojedynek starszych pań - Tenis - Roland GarrosEurosport
 

29-letni Chinka może zostać pierwszą zawodniczką z tego kraju, która zdobędzie wielkoszlemowy tytuł.

- Tenis nie jest specjalnie popularnym sportem w Chinach. Mam nadzieję, że dzięki mnie więcej ludzi będzie się nim interesować - mówi Na Li, która w styczniowym finale w Melbourne uległa Kim Clijsters z Belgii.

Jej czwartkowe spotkanie półfinałowe z Rosjanką Marią Szarapową oglądało ponoć na żywo 40 milionów jej rodaków. W kraju mieszka 1,3 miliarda osób.

Także we Włoszech zainteresowanie tenisem zwiększyło się od czasu zeszłorocznego sukcesu Schiavone. - Oczywiście nie grają u nas takie miliony ludzi jak w Chinach, bo nas jest mniej. Ale mamy bez wątpienia wielkie serca do tej gry - śmieje się zawodniczka z Italii, która w czerwcu kończy 31 lat.

Łącznie z Na Li mają zatem 60 lat i są najstarszą parą w finale turnieju Wielkiego Szlema od 1998 roku. Wtedy to o triumf w Wimbledonie walczyły 29-letnia Jana Novotna i rok starsza Nathalie Tauziat, 30.

- Nie jestem stara - obrusza się Na Li. - Dlaczego myślicie, że jestem stara? Czuję, że nadal jestem bardzo młoda! - zapewnia.

Podobnie uważa Schiavone, która w dniu wolnym odpoczęła z przyjaciółmi. Nie robiła nic specjalnego, aby przygotować się do finału.

Obie zawodniczki do tej pory grały ze sobą cztery razy i jest remis. Przed rokiem spotkały się w trzeciej rundzie paryskiej imprezy. Wtedy to pewnie 6:4, 6:2 zwyciężyła Francesca, która jak sama mówi bardzo lubi czerwoną nawierzchnię.

- To jest mikst wszystkiego. Musisz być dobrym fizycznie i mentalnie. Nie możesz grać tylko na siłę, bo zawsze jest czas na obronę i kontratak - uważa zeszłoroczna mistrzyni.

Dla niej to będzie pierwszy finał w jakimkolwiek turnieju od poprzedniego French Open.

Jeśli Schiavone zdobędzie tytuł to będzie drugą najstarszą kobietą, która wygra imprezę wielkoszlemową. Rekordzistką w tej kategorii jest Martina Navratilova. Ona triumfowała w Wimbledonie w 1990 roku w wieku 33 lat.

- W Melbourne to był mój pierwszy finał w Wielkim Szlemie. Nie miałam doświadczenia w grze na takim poziomie. Teraz mogę być jednak lepsza - zapowiada za to Na Li.

A jak będzie na korcie? Przekonamy się od godziny 15. Relacja NA ŻYWO na eurosport.pl oraz na Eurosport Player.

OGLĄDAJ MECZE TURNIEJU ROLANDA GARROSA W TECHNOLOGII 3D W DEDYKOWANYM KANALE EUROSPORT 3D TYLKO NA PLATFORMIE CYFRA+

 
Skomentuj artykuł
 
12 Komentarze
Publikuj
 

You are logged in as administrator

  • Your publications will be displayed as such
  • You can delete abusive comments
  • Your abuse report will banish immediatly the user
     
  • 12.
    namespoofer@Whoopi
    Tylko, że u kobiet takie sytuacje zdarzają się często i wynikają z bardzo głupich błędów... Co w tym emocjonującego?
    Opublikowane 04/06/2011 o godz. 16:25
     
     
     
  • 11.
    WhoopiOLGA dokładnie:)
    Ja oglądam panie bo tam z prowadzenia 5:0 może wyjść 5:7 i nie ma pewności, która wygra, u mężczyzn jest to często przewidywalne i oparte o atomowe gemy serwisowe.
    Opublikowane 04/06/2011 o godz. 14:12
     
     
     
  • 10.
    tomek33Daj nam Boże takie ;starsze panie; Pozdrawiam.Opublikowane 04/06/2011 o godz. 14:01
     
     
     
  • 9.
    tomek33Stawiam na FRANIE!Opublikowane 04/06/2011 o godz. 13:57
     
     
     
  • 8.
    dunlop551"Linka" ją stuknie coś mi się tak wydajeOpublikowane 04/06/2011 o godz. 13:27
     
     
     
  • 7.
    madz1892Bradzo lubię Na Li, ale moje serce jest ze Schiavone, serdecznie życzę jej kolejnej wygranej w Paryżu.Opublikowane 04/06/2011 o godz. 13:08
     
     
     
  • 6.
    namespooferJak dla mnie finał żeńskiego tenisa jest równie fascynujący jak mecz panów w 1 rundzie... Zaserwował by Roddick takiej Na Li to by jej rękę połamał..;pOpublikowane 04/06/2011 o godz. 13:07
     
     
     
  • 5.
    CajraX@Pułkownik Matrix
    W relacji na żywo widziałem jak napisałeś, że na Federera miałeś kurs 2,75. Gdzie to takie słabe kursy mają?:>
    Opublikowane 04/06/2011 o godz. 12:38
     
     
     
  • 4.
    michał40dawaj franiaOpublikowane 04/06/2011 o godz. 12:20
     
     
     
  • 3.
    Я тебя люблю OLGADO WSZYSTKICH PSEUDO fanów tenisa(np.niejaki pulk.matrix)
    , nie chcecie to nie oglądajcie . Prawdziwi fani obejrzą mecz z uwagą bo to Wielki finał i można oczekiwać pięknego pokazu tenisa, a wam pseudo fanom pozostanie w tym czasie przeglądanie stron w necie z gołymi paniami i marszczeniem ogóra.
    Opublikowane 04/06/2011 o godz. 12:09
     
     
     
  • 2.
    10nis:) dobre ! Ja też nie przepadam ale dla samego tenisa można obejrzećOpublikowane 04/06/2011 o godz. 12:06
     
     
     
  • 1.
    Pułkownik MatrixAlien vs Predator ... Nie oglądam, bo nie mam zamiaru wzroku zepsuć.Opublikowane 04/06/2011 o godz. 11:37
     
     
     
 
 
Nie przegap
Eurosport.com
 
Na Facebooku
 
Na Twitterze
 
Na komórkę