W turnieju na kortach Rolanda Garrosa forma Federera przypominała bowiem tę sprzed 2010 roku.
- Od dawna nie czułem się tak dobrze fizycznie. W ostatnich dniach rozegrałem dwa trudne mecze, a mimo to dobrze się czuję. To bardzo pozytywny sygnał - stwierdził Szwajcar podczas konferencji prasowej.
- Dotarcie do finału Wielkiego Szlema było dla mnie bardzo ważne. Po ubiegłorocznych porażkach we French Open i Wimbledonie moja pewność siebie gdzieś się ulotniła. Teraz to się zmieni. To był dla mnie naprawdę bardzo dobry turniej, a awans do finału był priorytetem - dodał.
Niedzielny mecz na korcie Philippe'a Chatriera był pierwszym wielkoszlemowych finałem Nadala z Federerem od Australian Open 2009, gdy Hiszpan wygrał w pięciu setach.
- Sam udział w paryskim finale był dla mnie czymś wielkim. Wiedziałem, o jaką gram tu stawkę. Urwanie Nadalowi choćby seta było nie lada wyczynem. Mecz był niezwykle wyrównany - powiedział Federer.
Udany turniej na kortach ziemnych im. Rolanda Garrosa sprawił, że na Wimbledon Szwajcar pojedzie w bardzo bojowych nastrojach i nikt już nie będzie przekreślał jego szans na 17. wielkoszlemowy tytuł.
- W tej chwili Wimbledon jest dla mnie najważniejszy. Chcę tam wygrać. Ten turniej zawsze był dla mnie najważniejszym w sezonie - poinformował Federer.
- Także na ten temat



dpa






















Na Wimbledonie Venus Rosewater Dish do 2006 roku był 1/2 większy niż repliki dla zwycięzców, od 2007 replika to 3/4 rozmiarów prawdziwego rosewater dish.Opublikowane 06/06/2011 o godz. 10:19