Tenis - Roland Garros
05/06/2009 - 23:45Maraton Federera z metą w finale

Roger Federer po raz czwarty z rzędu awansował do finału wielkoszlemowego Rolanda Garrosa. Szwajcar w 3,5 godziny pokonał Juana Martina Del Potro 3:6, 7:6 (7-2), 2:6, 6:1, 6:4. O tytuł zagra z Robinem Soderlingem, sensacyjnym pogromcą Rafaela Nadala, który panował w Paryżu w latach 2005-2008.
Potyczka Szwajcara z Argentyńczykiem rozpoczęła się pomyślnie dla tego drugiego. 21-letni Del Potro wygrał pewnie pierwszego seta 6:3, przełamując dwa razy serwis „Helweta”. Początek drugiego rozdania wskazywał, że młody tenisista jest na dobrej drodze do wygrania i tej partii. Federer jednak przebudził się w odpowiednim momencie. Przy stanie 6:6 konieczne było rozegranie tie breaka. Tego pewnie 2:7 wygrał rozstawiony z numerem 2., Szwajcar.
Trzeci set był powtórką pierwszego. Argentyńczyk bardzo pewnie go wygrał, tym razem aż trzy razy wygrywając podanie przeciwnika. Del Potro w tym momencie nieco się rozluźnił, co skrzętnie wykorzystał 28-letni tenisista, który w czwartej partii stracił zaledwie jednego gema.
Finalista ubiegłorocznego Rolanda Garrosa nie pozostawił złudzeń o siedem lat młodszemu rywalowi i postawił kropkę nad „i”, zwyciężając w decydującym secie 4:6.
Największą bronią 21-letniego Argentyńczyka były serwisy. W całym meczu popisał się aż szesnastoma asami.
W finale rywalem Federera będzie Szwed Robin Soderling, który kilka godzin wcześniej pokonał po równie morderczym i pięciosetowym pojedynku Chilijczyka Fernando Gonzaleza. Warto dodać, że oba mecze trwały dokładnie tyle samo czasu – 3 godziny i 28 minut.
Federer zmierza tym samym po 14. w karierze triumf w Wielkim Szlemie, czym wyrównałby rekord wszech czasów należący do Amerykanina Pete'a Samprasa. Jeśli triumfuje w Roland Garros nie tylko wyrówna jego osiągnięcie, ale także przejdzie do historii jako szósty tenisista, jakiemu udało się wygrać każdy z czterech najważniejszych turniejów, choć nie w jednym sezonie.
Przed nim dokonali tego tylko Brytyjczyk Fred Perry, Australijczyk Roy Emerson i Amerykanin Andre Agassi, a także dwaj zdobywcy klasycznego Wielkiego Szlema (wygrali cztery turnieje w jednym sezonie): Amerykanin Don Budge (1938) i Australijczyk Rod Laver (1962 i 1969).
Do kompletu brakuje Federerowi tylko tytułu wywalczonego w stolicy Francji, bowiem dotychczas po pięć razy triumfował w Wimbledonie i US Open oraz trzykrotnie w Australian Open.
- Miałem dziś sporo szczęścia, rywal grał wspaniale. Nie zamierzam jednak długo rozpamiętywać tego meczu, bo skupiam się już na finale. Do upragnionego triumfu w Paryżu został mi już tylko jeden krok - powiedział po 200. w karierze spotkaniu w Wielkim Szlemie Federer.
Roger Federer (Szwajcaria, 2) - Juan Martin Del Potro (Argentyna, 5)
3:6, 7:6 (7-2), 2:6, 6:1, 6:4








You are logged in as administrator
Komentarze
Odśwież
0 Do 0 z 0