•  
  • Login | Rejestracja
Eurosport
PŚ w Klingenthal w Eurosporcie
PŚ w Klingenthal w EurosporcieWe wtorek i środę kwalifikacje i zawody - tylko u nas!
PŚ w Szklarskiej Porębie
PŚ w Szklarskiej PorębieW piątek i sobotę relacje na żywo w Eurosporcie!
WTA w Doha
WTA w DohaJak spisze się Agnieszka Radwańska? Relacje w Eurosporcie!

Tenis

07/06/2009 - 21:10

Fibak dla eurosport.pl: Francuzi marzyli, by wygrał Federer


- Francuska publiczność to koneserzy tenisa. Kiedyś nie przepadali za Martiną Hingis, teraz nie lubią Sereny Williams. Swoje sympatie przelali na Rogera Federera - mówi Wojciech Fibak, który miał okazję oglądać finał Rolanda Garrosa bezpośrednio z trybun kortu im. Philippe'a Chatriera.

Z Wojciechem Fibakiem, ćwierćfinalistą Rolanda Garrosa z 1977 i 1980 roku, rozmawia Łukasz Przybyłowicz

Spodziewał się pan takiego rozstrzygnięcia?

- Przepowiadałem zwycięstwo Federera w trzech setach. Może podziękować Szwedowi, że wyeliminował Nadala. Ale trzeba też pamiętać, że to nie był ten Nadal, którego znamy. Potwierdziła się moja teoria, że turniej w Madrycie wybił go z rytmu. Natomiast Federerowi otworzyła się droga do zwycięstwa, choć to była cierniowa droga. Miał trudne mecze z Jose Acasuso i Tommym Haasem, z którym przegrywał już 0:2. Finał był formalnością.

W pierwszym secie Soderling został zdeklasowany.

- Nie przywiązywałbym większej wagi do wyniku 1:6. Przypomnijmy sobie Safinę, która przegrała finał w dwóch krótkich setach. Pierwsza rakieta świata nie potrafiła grać pod tą presją. Była stremowana, wręcz sztywna. Dla Soderlinga był to pierwszy finał, dlatego taki wynik jak 1:6 był do przewidzenia. W dwóch następnych setach była już normalna gra.

Co zdecydowało o sukcesie Federera?

- Talent, doświadczenie, lepsza technika. Przede wszystkim szybkość - poruszania się po korcie i uderzeń. Federer z łatwością odbijał mocne piłki Soderlinga, ale gdy sam tak zagrywał, Szwed zawsze był spóźniony, o krok, o pół kroku.

W trakcie finału padał deszcz. Takie warunki faworyzowały Szwajcara?

- Przez to, że było wilgotno, nawierzchnia była wolniejsza, a to duża przewaga Federera, który lepiej się ślizga, jest bardziej zwrotny. Gra tenis, który łatwiej można zaadoptować do takich warunków. Soderling potrzebował słońca i szybkich piłek, czyli warunków podobnych do kortów twardych. Wtedy mecz mógłby się ułożyć po jego myśli, tak jak to miał z Dawidienką czy Nadalem. A dziś warunki były inne. Z tym lepiej czuł się Federer.

Francuzi uwielbiają Federera, choć nigdy w Paryżu nie wygrał.

- To dało się odczuwać przez 15 dni. Francuzi kochają Federera! Po pierwsze dlatego, że mówi bardzo ładnie po francusku i mają z nim wspólny język. Po drugie, bo w Paryżu nigdy nie udało się wygrać Johnowi McEnroe, Borisowi Beckerowi czy Pete'owi Samprasowi, czyli tym wszystkim tenisistom, którzy oni kojarzą ze światowym tenisem.

Swoje zrobił też ofensywny styl, z jakiego jest znany Federer.

- Francuzi nie chcieli już, by Rolanda Garrosa wygrał ktoś grający defensywnie tak jak Hiszpanie Juan Carlos Ferrero czy Gaston Gaudio. Oni wygrywali w Paryżu, ale potem odchodzili w cień. Trochę poprawił im humory Nadal, który po French Open wygrał w zeszłym sezonie Wimbledon. Marzeniem Francuzów było, żeby wygrał Federer, choć on nie jest do końca zawodnikiem ofensywnym. W finale miał niewiele akcji pod siatką.

Oglądał pan finał na żywo. Widać było sympatię publiczności dla Federera?

- Przedłużałem powrót do Polski, ale bardzo się cieszę, że mogłem oglądać ten mecz na żywo. Siedziałem w towarzystwie Szweda Andersa Jarryda, który kiedyś wygrał w Paryżu debla, a po drugiej stronie miałem Cederica Pioline i całą grupę Francuzów, którzy byli za Federerem. Francuzi to koneserzy tenisa. Publiczność nie lubi Sereny Williams, kiedyś nie lubiła Martiny Hingis. Ma swoje sympatie i tym razem postawiła na Federera.

Federer wyrównał rekord Pete'a Samprasa 14 tytułów wielkoszlemowych. Mówi się, że to tenisista wszech czasów.

- Dla mnie tenisistą wszech czasów pozostaje Rod Laver. Przez 7 lat nie brał udziału w tym całym "cyrku" tenisowym. Jestem przekonany, że gdyby grał, to wygrałby tych turniejów nawet 30. Nie nadużywałbym w odniesieniu do Federera określenia tenisista wszech czasów. Roger sam ucieka od tego. Odwołuje się do legend. W przemówieniu po finale słowo legenda powtórzył dwa razy. On ma świadomość historii, nie chce się wyróżniać. On zna historię tenisa. Wie, że te rekordy są trochę niesprawiedliwe, bo krzywdzą mistrzów epoki legend australijskich.

Eurosport - Łukasz Przybyłowicz
 

You are logged in as administrator

  • Your publications will be displayed as such
  • You can delete abusive comments
  • Your abuse report will banish immediatly the user

Komentarze 

1 Do 1 z 1

Odśwież

Komentarze  
 
Napisz komentarz :
 

Więcej informacji - Tenis

Rywalki Polek w Dausze - TENIS - WTA Katar

Tenis - WTA Katar - Dwie w singlu, cztery w deblu. Rywalki Polek

Agnieszka i Urszula Radwańskie zagrają w turnieju singlowym w Dausze, a dodatkowo w deblu wystąpią jeszcze...

"Polska niedoceniana" - TENIS - Puchar Davisa

Tenis - Puchar Davisa - "Polska najbardziej niedocenianą drużyną"

Polska pokonała w weekend Madagaskar 5:0 w II grupie strefy Euro-Afrykańskiej. – Oczywiście mamy większe apetyty. Kiedy wszyscy są w formie.

Ula blisko starcia z Agą - TENIS - WTA Katar

Tenis - WTA Katar - Urszula blisko starcia z Agnieszką. Jeszcze runda

Kolejny mecz między siostrami Radwańskimi jest wielce prawdopodobny. Urszula pokonała w niedzielę Słowenkę Andreję Klepac 6:2, 5:7, 6:4.

Tenis - Puchar Davisa - Federer nie pomógł. Dwie porażki mistrza w dwa dni

Szwajcarzy z Rogerem Federerem i Stanislasem Wawrinką w składzie byli wielkim faworytem w 1/8 finału Pucharu Davisa z USA. Co z tego skoro j