Tenis - Puchar Davisa 2010
06/03/2010 - 13:16Fryta i Matka lepsi od Kontinena. Polacy uciekli Finom

Mariusz Fyrstenberg i Marcin Matkowski pokonali Jarkko Nieminena i Henri Kontinena 6:4, 7:6 (4), 4:6, 6:3 w sobotnim meczu gry podwójnej Grupy I Strefy Euro-Afrykańskiej Pucharu Davisa. Dzięki zwycięstwu Polacy objęli prowadzenie w rywalizacji z Finalndią 2:1. W niedzielę pozostałe mecze w singlu.
Jak dużą wagę przywiązywali Finowie do deblowego pojedynku świadczy fakt, że postanowili wystawić najmocniejszy możliwy skład. Kim Tiilikainen, kapitan reprezentacji Finlandii, skorzystał z przysługującego mu prawa i na godzinę przed rozpoczęciem meczu postawił na Henriego Kontinena i Jarkko Nieminena, którzy w piątek rywalizowali w pojedynkach singlowych.
Tymczasem gorszego początku pierwszej partii fińscy tenisiści nie mogli sobie chyba wyobrazić. Już w pierwszym gemie Fyrstenberg i Matkowski przełamali podanie Kontinena. Fin, który tak znakomicie serwował w trzeciej partii singlowego pojedynku z Kubotem, tym razem nie potrafił odpowiednio „wejść” w mecz. Potwierdzeniem tego było kolejne przełamanie jego podania w gemie piątym. Po zaledwie 15 minutach pojedynku Polacy prowadzili z przewagą dwóch breaków 4:1.
Wówczas jednak jak z nut serwować zaczął Nieminen. Dobra postawa starszego z Finów podziałała mobilizująco na Kontinena, który popisał się kilkoma udanymi zagraniami przy siatce. Chwilę później podania nie utrzymał Matkowski i zrobiło się 4:3. W końcówce tej partii 19-letni Henri wyraźnie odżył. Urodzony w Helsinkach tenisista zdołał obronić przy swoim serwisie cztery piłki setowe (przy stanie 5:3 dla Polaków), by po raz pierwszy w tym meczu wygrać swoje podanie. Na szczęście za chwilę serwował Matkowski i debliści znad Wisły zdołali zakończyć seta z wynikiem 6:4. Już na samym początku otwierającej spotkanie partii „Fryta” i „Matka” spostrzegli, które z ogniw fińskiej reprezentacji jest słabsze i właściwie do samego końca meczu wszystkie piłki grali na Kontinena.
Cała druga partia stała pod znakiem popisów tenisistów serwujących. Do samego tie-breaka żadnej ze stron nie udało się przełamać rywala. Co więcej, żadna z ekip nie miała na to choćby jednej szansy. O losach drugiego seta zadecydować musiał tie-break.
Do stanu 4:3 w tie-breaku wszystkie punkty znów zdobywali serwujący. Wtedy jednak przyszła kolej na dwa podania Nieminena i co ciekawe, obie wymiany zakończyły się mini-breakami Polaków. Najpierw Kontinen wyrzucił po woleju piłkę w aut, a następnie fantastycznym returnem popisał się Fyrstenberg i było 6:3. Ostatecznie Polacy wygrali 7:4, a seta asem zakończył Matkowski.
Początkowe gemy czwartego seta do złudzenia przypominały te z poprzedniej partii. Ponownie kart rozdawali serwujący, a licznik z „asami” po obu stronach z każdą minutą pokazywał wyższe wartości. Niemoc odbierających przełamał dopiero Jarkko Nieminen, który w dziewiątym gemie popisał się dwoma znakomitymi returnami po serwisach Fyrstenberga, a także efektownym minięciem Matkowskiego. W tym momencie Finowie objęli prowadzenie 5:4 i przed szansą na zakończenie seta stanął serwujący Kontinen. Urodzony w Helsinkach tenisista kilkakrotnie trafił w karo swoim pierwszym podaniem, uniemożliwiając Polakom nawiązanie walki w ostatnim gemie tej partii.
Przegrany set zmobilizował naszych zawodników, którzy na kolejną partię wyszli mocno umotywowani. Do stanu 3:2 dla Polaków gemy wygrywali serwujący. Jednak w szóstym gemie niespodziewana niemoc ogarnęła, doskonale spisującego się do tego momentu, Nieminena. Niemal bezbłędny dotąd Fin przegrał swoje podanie, popełniając przy stanie 15/40 podwójny błąd serwisowy. Przełamanie nie byłoby możliwe, gdyby nie fantastyczna komunikacja pomiędzy Fyrstenbergiem i Matkowskim. Polscy zawodnicy co chwila podpowiadali sobie – „aut”, „zostaw”, „moja”, dzięki czemu podejmowali na korcie optymalne decyzje. W tej fazie meczu przewagi jednego przełamania debliści znad Wisły oddać już nie mogli. W gemach serwisowych Fyrstenberga i Matkowskiego pozwolili rywalom ugrać zaledwie jeden punkt, zwyciężając ostatecznie 6:4.








You are logged in as administrator
Komentarze
Odśwież
1 Do 4 z 4