Tenis - Puchar Davisa 2010
05/03/2010 - 14:53Kubot: Unikam ludzi, szkoda mi na to energii

Ma opinię introwertyka, odludka, mruka. - Może to się bierze z tego, że jestem bardzo skoncentrowany na tym, co robię, na swojej karierze, bo wszystko się wokół niej toczy - mówi Łukasz Kubot. 42. tenisista na świecie nic sobie nie robi z drwin o swoim stylu bycia.
- Faktycznie można powiedzieć, że jestem osobą ciężko osiągalną, żeby złapać kontakt ze mną - potwierdza Kubot, który przyjechał do Polski na mecze Pucharu Davisa.
- Nie czuję wstrętu do ludzi, ale może unikam kontaktów z ludźmi, bo zajmuje mi to dużo energii. Przede wszystkim na turniejach staram się między meczami dużo odpoczywać i jak najwięcej energii zaoszczędzić na treningi i tak dalej - odpowiada Łukasz Kubot.
Nasz najlepszy singlista w Polsce bywa rzadko. Do Sopotu dotarł prosto z Acapulco, gdzie wygrał w deblu. Ma zresztą za sobą kilkutygodniowe tournée po Ameryce Południowej.
Kubot tłumaczy, że jest taki, a nie inny, właśnie ze względu na pracę. - Ale jestem zawsze otwarty dla rodziny, dla przyjaciół, także zawsze mam dla nich czas. Dużo jeżdżę po świecie, ale zawsze jestem w kontakcie z rodziną nie tylko w dobrych momentach, ale i kiedy mi nie idzie, to podtrzymują mnie na duchu - zaznaczył.








You are logged in as administrator
Komentarze
Odśwież
0 Do 0 z 0