Nie dzięki rankingowi, ale dzięki znakomitej postawie w poprzednim turnieju w Tokio Radwańska zapracowała sobie na wolny los w pierwszej rundzie w Pekinie.
Inaczej nie mogłaby wystąpić w stolicy Chin, bo w sobotę, gdy rozpoczynały się te zawody, Radwańska stawała do walki o zwycięstwo w Japonii z Wierą Zwonariową.
W efekcie turniej w Pekinie z pulą nagród 4,5 mln dol. Agnieszka Radwańska rozpoczęła dopiero w środę, ale nawet tego nie odczuła. Pojedynek ze sklasyfikowaną 60 miejsc w rankingu niżej Jie Zheng był jednostronny i zakończył się 77 minutach zwycięstwem Polki 6:1, 6:4.
Teraz przed Radwańską pojedynek z jeszcze niżej notowaną Sofią Arvidsson. Szwedka do tej pory ograła w Pekinie Alonę Bondarenko 6:2, 5:7, 7:5, a w drugiej rundzie niemogącą pozbierać się po kontuzji przywiezionej z Tokio Petrą Kvitovą 7:6 (8-6), 4:6, 6:3.
Mimo 27 lat na karku Sofia Arvidsson jest szerzej nieznana i zazwyczaj balansuje na pograniczu pierwszej i drugiej setki rankingu WTA. W tym sezonie jej największym sukcesem jest półfinał w szwedzkim Bastad w turnieju WTA najniższej z możliwych kategorii, z pulą nagród zaledwie 220 tys. dol. Co prawda po drodze pokonała Karolinę Woźniacką, ale tylko dlatego, że Dunka polskiego pochodzenia po wygranym pierwszym secie 6:2 poddała mecz.
Radwańska z Arvidsson jeszcze razem nie grały, ale polska tenisistka osiągnięciami bije rywalkę na głowę, a na dodatek jest na przybierającej szybko na sile fali wznoszącej, dlatego nie powinna mieć z nią nawet najmniejszych problemów.
W ćwierćfinale na Agnieszkę Radwańską czeka już Ana Ivanović. Serbka jako pierwsza awansowała do ostatniej ósemki, w imponującym stylu pokonując rozregulowaną Wierę Zwonariową 6:2, 6:1. Rozprawiła się z nią szybciej niż Radwańska z Zheng. A trzeba pamiętać, że Zwonariowa to jeszcze do następnego poniedziałku trzecia rakieta świata!
W przypadku Ivanović efekty zaczyna przynosić rozpoczęta niedawno współpraca z trenerem Nigelem Searsem, który dla Serbki zrezygnował ze znaczącej funkcji w brytyjskiej federacji. - Praca z nim to wielki przywilej. Jego rezygnacja to dla brytyjskiego tenisa wielka strata. Życzę mu jak najlepszych wyników z Aną - dziękowała za współpracę czołowa brytyjska tenisistka Anne Keothavong.
Ivanović jest więc w podobnej sytuacji co Radwańska, która po French Open "zamieniła starego ojca na przystojnego trenera". Tomasz Wiktorowski w cztery miesiące doprowadził najlepszą polską tenisistkę do triumfów w San Diego i miniony weekend w Tokio. Ivanović pracuje z Searsem od początku lipca i ciągnie pnie się w rankingach. Prowadzona przez Searsa dotarła do czwartej rundy US Open i był to jej najlepszy wielkoszlemowy wynik w tym roku.
Z Polką Ana Ivanović spotykała się sześć razy i bilans ten jest remisowy, choć inicjatywa jest po stronie Agnieszki Radwańskiej, która wygrała z piękną Serbką trzy ostatnie pojedynki.
- Także na ten temat



AFP






















szanse i nadzieje są w nas rozbudzone do granic rozsądku ale dobrze ! Nagle wszyscy liczymy pkt. itd ... Trzymamy mocno kciuki .Opublikowane 05/10/2011 o godz. 20:44
Aga już kilka razy obtłukła Anę więc jest szansa, że to powtórzy. Półfinał w Tokio pokazał, że z zawodniczkami W FORMIE też potrafi powalczyć.Opublikowane 05/10/2011 o godz. 20:30
Aga nie należy ani do brzydkich ani pieknych, jest normalna dziewczyną. A to że Ivanović jest bardzo ładna i obdarzona "szlachetnymi" rysami twarzy to jej szczęście.Opublikowane 05/10/2011 o godz. 20:09
WTF!!!Opublikowane 05/10/2011 o godz. 19:31
4 4 2 8 dało mu 16. Mnie wypada 18...
Pozdr.Opublikowane 05/10/2011 o godz. 18:19
Pozdr.Opublikowane 05/10/2011 o godz. 18:15
dalej wojna z Robertem Radwańskim
jesteście żałośniOpublikowane 05/10/2011 o godz. 17:20
Aga w kolejnych turniejach musi zarobić ponad 100 punktów (nie traci ich) żeby jej się to liczyło,Opublikowane 05/10/2011 o godz. 17:13
piszac ze schody dopiero w nastepnej rundze, 1) lekcewazycie szwedke 2) to najlepsza droga do przegrania meczu, poziom rozumienia sporu jest w Polsce bardzo niski, stad niski poziom polkiego sportuOpublikowane 05/10/2011 o godz. 16:30