Eurosport Logo
Follow Eurosport on FacebookGet all the latest sports news directly on your wall 
W Eurosport Player
 Roland Garros 2012Oglądaj teraz 
 Siatkówka: Korea Pd - SerbiaOglądaj teraz 
Teraz w Eurosporcie
  •  12:30 TENIS
    TENIS: French Open, Paryż, Franc...
  •  11:00 TENIS
    TENIS: French Open, Paryż, Franc...
 
 
 
Tenis - Australian Open

Serena Williams rozbiła Ulę

Polska tenisistka Urszula Radwańska przegrała z liderką rankingu WTA Tour Amerykanką Sereną Williams 2:6, 1:6 w meczu pierwszej rundy wielkoszlemowego turnieju Australian Open (z pulą nagród 22,14 mln dol. austral.), rozgrywanego na twardych kortach w Melbourne Park.

 
Serena rozbiła Ulę - Tenis - Australian OpenImago
 

Polska tenisistka Urszula Radwańska przegrała z liderką rankingu WTA Tour Amerykanką Sereną Williams 2:6, 1:6 w meczu pierwszej rundy wielkoszlemowego turnieju Australian Open (z pulą nagród 22,14 mln dol. austral.), rozgrywanego na twardych kortach w Melbourne Park.

Już na otwarcie spotkania Radwańska przegrała swój serwis, co było skutkiem dużej presji wywieranej przez rywalkę przy returnie. Dzięki agresywnej i ryzykownej grze Amerykanka - po utrzymaniu własnego podania - objęła prowadzenie 2:0.

Zaskakująco łatwo Polka rozpoczęła swój drugi gem, wychodząc w nim na 40:0, po czym przegrała dwie kolejne piłki, w których rywalka wykorzystała jej słabszy drugi serwis, przechodząc od razu do ataku. Jednak zaraz po tym jej forhend wzdłuż linii zatrzymał się na siatce, co dało krakowiance pierwszego gema w meczu na 1:2.

W dalszej części gry Williams wykorzystywała niemal każde zawahanie rywalki, a każda nieco krótsza piłka była dla niej okazją do pójścia do siatki, albo zagrania kończącego uderzenia. Nieustające ataki pozwoliły najwyżej rozstawionej w imprezie tenisistce zepchnąć Radwańską do głębokiej defensywy i po kolejnym przełamaniu odskoczyć na 4:1.

Zaraz po stracie własnego podania Polka stawiła solidny opór przeciwniczce przy jej serwisie, jednak nie wykorzystała "break pointa", gdy prowadziła 40:30. Później obroniła cztery przewagi, dwukrotnie kończący wymiany wypadami do siatki. Jednak dwa kolejne zepsute zagrania z głębi kortu sprawiły, że na tablicy pojawił się wynik 5:1.

Chwilę później Radwańska znalazła się w poważnych opałach, bowiem przy swoim podaniu przegrywała już 15:40. Obroniła dwa setbole, a doprowadziła do stanu 2:5 wykorzystując trzecią przewagę.

W ósmym gemie Amerykanka od razu odskoczyła na 40:0 i choć zmarnowała trzecią piłkę setową, to przy czwartek okazji zaserwowała asa i rozstrzygnęła losy partii 6:2, po 40 minutach. Obie popełniły w niej po 14 niewymuszonych błędów, ale liderka rankingu WTA osiągnęła zdecydowaną przewagę w wygrywających uderzeniach 16-7.

Także drugi set polska tenisistka rozpoczęła od straty serwisu i - podobnie jak w pierwszym -przegrywała już 0:2. W trzecim gemie utrzymała podanie, zapisując na swoim koncie jedynego asa w meczu.

Później jednak 19-letnia Radwańska nie zdołała zdobyć już gema, a jej próby przeciwstawienia się atletycznemu tenisowi Amerykanki nie przynosiły zamierzonych rezultatów. Przy stanie 1:5 obroniła trzy piłki meczowe, dwukrotnie kończąc wymiany wolejami, ale przy czwartej piłka zagrana przez nią z bekhendu zatrzymała się na taśmie.

Spotkanie trwało 73 minuty, a Radwańska popełniła w nim 25 niewymuszonych błędów, o dwa mniej od rywalki, miała po jednym asie i podwójnym błędzie serwisowym (Amerykanka odpowiednio trzy i dwa), ale zdecydowanie słabiej wypadła w wygrywających uderzeniach 13:26. W sumie wygrała 45 punktów, a przegrała 68.

By to drugi pojedynek tych tenisistek, a pierwszy stoczyły w czerwcu 2008 roku w drugiej rundzie Wimbledonu. Na trawiastej nawierzchni krakowianka zadebiutowała w Wielkim Szlemie dzięki "dzikiej karcie" jaką otrzymała za triumf w rywalizacji juniorek rok wcześniej. Wówczas Amerykanka nie bez trudu wygrała 6:4, 6:4.

We wtorek Williams grała z szeroką opaską ochronną na prawym udzie, a przed przyjazdem do Melbourne narzekała na problemy z lewym kolanem, które nasiliły się w ubiegłym tygodniu podczas turnieju WTA w Sydney, gdzie przegrała w finale z Rosjanką Jeleną Dementiewą.

28-letnia Amerykanka jest numerem jeden w rankingu, ma w dorobku 35 zwycięstw turniejowych w singlu, w tym 11 w Wielkim Szlemie, a na korcie zarobiła ponad 28,5 miliona dolarów. W Melbourne broni tytułu wywalczonego przed rokiem, a ma szanse na odniesienie tu piątego zwycięstwa, bowiem była też najlepsza w latach 2003, 2005 i 2007.

Serena rozbiła Ulę - Tenis - Australian Open We wtorek nad ranem czasu polskiego pierwszy mecz w turnieju rozegra Agnieszka Radwańska, a rywalką rozstawionej z numerem dziesiątym tenisistki będzie Niemka Tatjana Malek. Wcześniej o awans do drugiej rundy, na korcie numer 14., będzie też walczył Łukasz Kubot z Niemcem Mishą Zverevem.

 
Skomentuj artykuł
 
6 Komentarze
Publikuj
 

You are logged in as administrator

  • Your publications will be displayed as such
  • You can delete abusive comments
  • Your abuse report will banish immediatly the user
     
  • 6.
    jerzy2712-55Te WiLlamsówny to przeciwniczki z innej bajki .Nasze siostry nie umieją grać z zawodniczkami mocno grającymi.No ale Agnieszka gładko wygrała.Brawo.Opublikowane 19/01/2010 o godz. 15:36
     
     
     
  • 5.
    paulla221mcius masz racje.Ja i tak myslalam ze bedzie 6:0 6:0!Opublikowane 19/01/2010 o godz. 15:09
     
     
     
  • 4.
    macius8A czego się spodziewaliście że wygra? Nie rozśmieszajcie mnie :)Opublikowane 19/01/2010 o godz. 14:04
     
     
     
  • 3.
    G-Clooneyprzyznam się szczerze , że liczyłem iż Urszula wygra więcej tych gemów. Rozczarowany jestem kompletnie.Opublikowane 19/01/2010 o godz. 11:49
     
     
     
  • 2.
    luck191Szkoda niewykorzystanych przewag i paru piłek na break point, wynik mógł oscylować w granicy 6-3 6-4 dla SerenyOpublikowane 19/01/2010 o godz. 09:57
     
     
     
  • 1.
    piotr_slSerena rozbiła Ulę i wszystko w tym temacie...Opublikowane 19/01/2010 o godz. 09:02
     
     
     
 
 
Nie przegap
Eurosport.com
 
Na Facebooku
 
Na Twitterze
 
Na komórkę