Przed spotkaniem wiadomo było, że Polka jest o wiele bardziej wypoczęta niż Rosjanka. Kirilenko była jedną z największych niespodzianek singla. W pierwszej rundzie Masza pokonała niespodziewanie Marię Szarapową.
Radwańska natomiast odpadła już w trzeciej rundzie i miała kilka dni wolnego. - Mam nadzieję, że u Maszy wszystko będzie w porządku ze zdrowiem. Jeśli nie będą ją bolały nogi, powinnyśmy sobie poradzić, bo to nie są najmocniejsze rywalki - mówiła Agnieszka.
Początek meczu nie zapowiadał jednak łatwej przeprawy dla Isia i Maszy. Australijska-brytyjsko para prowadziła już 4:0, ale wtedy wszystko się zmieniło. Radwańska z Kirilenko wygrały dziewięć gemów z rzędu. Dopiero przy stanie 3:0 straciły gema.
Ostatecznie drugiego seta polsko-rosyjski debel wygrał 6:1, a cały mecz 2:0.
Dla Radwańskiej to pierwszy półfinał turnieju Wielkiego Szlema. Teraz debel Polki zmierzy się z rozstawionymi z "1" Carą Black z Zimbabwe i Liezel Huber z USA..t



Imago





















