Tenis - Australian Open mężczyźni
30/01/2010 - 13:53Docinki Federera: Czekacie na to 150 tysięcy lat!

- Wiem, że Murray chce być pierwszym Brytyjczykiem, który wygra wielkiego szlema... hmmm... po 150 tysiącach lat? - żartuje przed finałem Australian Open Roger Federer. Naprzeciwko rakiety numer jeden światowego tenisa staje 22-letni faworyt Zjednoczonego Królestwa Andy Murray.
Federer może dogryzać Szkotowi do woli, bo Brytyjczycy czekają na wielkoszlemowy tytuł swojego przedstawiciela już od 74 lat. W Murrayu z roku na rok pokładane są coraz większe nadzieje, co według Federera jest dla młodego Szkota sporym obciążeniem.
- Ciąży na nim olbrzymia presja. On musi wygrać ten turniej zdecydowanie bardziej niż ja. Zobaczymy, jak sobie z tym poradzi. Nie będzie to dla niego łatwe zadanie, ma to jak w banku - zapowiada Roger Federer.
Szwajcar jest pewny swego, mimo że dotychczasowy bilans pojedynków przemawia za Szkotem, który wygrał 6 z 10 meczów. W jedynym spotkaniu w wielkim szlemie Federer pewnie ograł jednak Murraya. W 2008 roku w US Open wygrał 6:2, 7:5, 6:2. - To, że nie wygrał tamtego meczu, nie będzie miało znaczenia - uważa Szwajcar.
- Wyniki Rogera w wielkim szlemie mówią same za siebie. Żeby z nim wygrać, trzeba się wznieść na wyżyny, ale myślę, że jestem w stanie tego dokonać. Czy się denerwuję? Każdy na moim miejscu byłby zdenerwowany - mówi z kolei Andy Murray.








You are logged in as administrator
Komentarze
Odśwież
1 Do 8 z 8