Tenis - Australian Open kobiety
21/01/2010 - 07:37Radwańska w 3. rundzie. Kudriawcewa rozbita

Agnieszka Radwańska wygrała drugi mecz w wielkoszlemowym turnieju Australian Open (z pulą nagród 22,14 mln dol. austral.) na twardych kortach w Melbourne Park. Polska tenisistka, rozstawiona z numerem dziesiątym, pokonała w czwartek Rosjankę Ałłę Kudriawcewą 6:0, 6:2.
Było to pierwsze spotkanie na korcie numer trzy usytuowanym blisko największego stadionu imienia Roda Lavera, który jako jedyny w historii dwukrotnie zdobył Wielkiego Szlema (w latach 60.). Nie był to zbyt emocjonujący pojedynek, bowiem 20-letnia Polka dominowała od pierwszych minut.
Radwańska bez problemu przejęła inicjatywę i konsekwentnie spychała rywalkę do głębokiej defensywy, dzięki wysokim topspinowym uderzeniom, po których piłki lądowały w okolicach linii głównej. To uniemożliwiało Kudriawcewej przejście do kontrataku i wytrącenie z rytmu rozpędzonej rywalki.
Efektem takiego obrazu gry było sześć pierwszych gemów w meczu pewnie zdobytych przez Polkę, która prowadząc 5:0 głównie w wyniku chwilowej dekoncentracji zmarnowała cztery kolejne setbole, zanim wykorzystała piątą okazję do zakończenia seta, po 25 minutach gry.
Łatwość, z jaką rozstrzygnęła go na swoją korzyść sprawiła, że drugiego rozpoczęła wyraźnie rozluźniona, czego następstwem były dość niefrasobliwe zagrania. Tę chwilową dekoncentrację wykorzystała Rosjanka, która już na otwarcie przełamała jej serwis.
Zanim do tego doszło zepsuła prosty return przy pierwszym "break poincie", a przy drugim skorzystała ze słabszego drugiego serwisu rywalki i tym właśnie uderzeniem zapewniła sobie pierwszego gema w meczu. Przy pierwszym podaniu Agnieszka wdała się w utarczkę słowną z arbitrem prowadzącym spotkanie, po tym jak sędzia liniowy wywołał autową piłkę, którą ona uznała za asa.
Utratę serwisu na otwarcie drugiej partii odrobiła już w drugim gemie wygranym do zera przy podaniu rywalki. Zresztą z każdą kolejną wymianą odzyskiwała właściwy rytm uderzeń, który dawał jej łatwe punkty w pierwszym secie.
Coraz pewniejsza i skuteczna gra Polki powodowała coraz większą frustrację i rezygnację po stronie 22-letniej Kudriawcewej, której największym jak dotychczas osiągnięciem w karierze było wyeliminowanie rodaczki Marii Szarapowej w drugiej rundzie Wimbledonu w 2008 roku.
Prowadząc 3:1 Radwańska rozpoczęła swojego gema od stanu 15:40, ale zdobyła cztery kolejne punkty, w tym dwa dzięki asom, a jeden po wygrywającym serwisie.
Drugiego - i jak się później okazało ostatniego - gema w meczu Rosjanka zdobyła na 2:4, gdy po raz pierwszy zdołała utrzymać swój serwis. Jednak nie udało jej się to już przy 2:5. Chociaż od stanu 0:30 wyszła na 40:30, to jednak doszło do równowagi, po której w dwóch następnych wymianach popełniła niewymuszone błędy.
To przełamanie oznaczało zwycięstwo Radwańskiej, która awans do trzeciej rundy wywalczyła po 71 minutach. W meczu tym odnotowała trzy asy i jeden podwójny błąd serwisowy oraz tylko 12 niewymuszonych błędów, przy 42 po stronie rywalki, która wygrała tylko 43 punkty, a przegrała 70 piłek.
W sumie Polka wykorzystała pięć z dziewięciu szans na przełamanie podania Kudriawcewej, a obroniła pięć z sześciu "break pointów". Jej przeciwniczka miała fatalną skuteczność pierwszego serwisu na poziomie 29 procent, a krakowianka - 67 proc.
Było to drugie spotkanie tych zawodniczek. Poprzednie w pierwszej rundzie turnieju WTA w Hobart w 2007 roku również zakończyło się łatwym zwycięstwem Polki, która w Australian Open występuje po raz czwarty, a najlepiej spisała się tu przed dwoma laty dochodząc do ćwierćfinału. W 2007 roku odpadła w Melbourne w drugiej, a w ubiegłym sezonie w pierwszej rundzie.
Również w pierwszej rundzie Polka nie miała większych problemów z wywalczeniem awansu, bowiem we wtorek oddała tylko jednego gema Niemce Tatjanie Malek. W trzeciej jej rywalką będzie zwyciężczyni pojedynku pomiędzy Francuzką Julie Coin i Włoszką Francescą Schiavone, rozstawioną z numerem 17.
W czwartek Radwańską czeka jeszcze występ w grze podwójnej, w której jej partnerką będzie Rosjanka Maria Kirilenko (nr 15.), a pierwszymi rywalkami Rumunka Sorana Cirstea i Rosjanka Anastazja Pawliuczenkowa.








You are logged in as administrator
Komentarze
Odśwież
1 Do 8 z 8