Tenis - ATP Tour
23/09/2010 - 21:03 - Aktualizacja 23/09/2010 - 21:13Sampras: Nadal to bestia. Może wyprzedzić Rogera

- Rafa Nadal na korcie jest jak bestia. Stać go, by wygrać więcej wielkoszlemowych turniejów niż sam Roger Federer - przyznał w czwartek Pete Sampras. - Jeśli Hiszpan mądrze zaplanuje sobie starty w kilku nadchodzących sezonach, to bez większych problemów zdoła to osiągnąć - dodał Amerykanin.
Zwycięstwo w zakończonym niedawno US Open było już dziewiątym wielkoszlemowym tytułem Nadala. Lider światowego rankingu jako siódmy tenisista w historii zdołał osiągnąć taki wynik. Największą liczbą triumfów w Wielkim Szlemie może się pochwalić Roger Federer - 16. Pete Sampras ustępuje Szwajcarowi dwoma zwycięstwami.
- Jedynym znakiem zapytania jest to, jak długo organizm Nadala zdoła wytrzymać tak ogromne obciążenia związane z walką o każdy punkt. Spójrzcie na jego grę, dzieciak jest nieustępliwy - wyznał Sampras.
Zapytany o to, co jeszcze Hiszpan musi osiągnąć, by dołączyć do grona najwspanialszych graczy w historii, Amerykanin odpowiedział: - Właściwie to Nadal nic już nie musi udowadniać. On wygrał już wszystkie turnieje wielkoszlemowe. Zwyciężył również w igrzyskach olimpijskich. W ostatnich miesiącach zdominował nawet Federera. Nie sądzę, aby jego celem był 16., 17., czy 18. tytuł. On po prostu cały czas stara się poprawiać swój tenis, wkładając w każdy mecz ogromną ilość sił. On jest prawdziwą bestią.

Sampras nie skreśla jednak Rogera Federera. Triumfator 64 turniejów ATP uważa, że Szwajcara wciąż stać na poprawienie wielkoszlemowego bilansu. - Roger jest faworytem każdego turnieju, w którym startuje. Nie zapominajmy, że w Nowym Jorku miał z Djokovicem dwie piłki meczowe. Równie dobrze to on mógł grać w finale. Jego gra jest równie dobra, co kilka lat temu. To inni tenisiści zaczęli coraz lepiej spisywać się na korcie. Najbliższe dwa lata będą dla Federera ogromnym wyzwaniem. Tak to już jednak jest w tenisie. Każde pokolenie ma swojego bohatera. W latach 60-tych był nim Laver. Potem nastała era Lendla i McEnroe'a. Po nich pojawiłem się ja i Andre Agassi.
- Nadala już teraz można zaliczyć do trójki, no może czwórki najlepszych zawodników w historii naszej dyscypliny. A przed Hiszpanem wciąż wiele lat gry w tenisa - zakończył Sampras.








You are logged in as administrator
Komentarze
Odśwież
3 Do 12 z 12