Tenis - ATP Tour
30/11/2009 - 14:03Fryta i Matka: To był słaby sezon

Mariusz Fyrstenberg i Marcin Matkowski, chociaż mają za sobą niezbyt udany rok, zakończyli go jako ósma para świata w rankingu ATP "Doubles Race". W tym sezonie polscy tenisiści wygrali dwie imprezy ATP Tour: Kuala Lumpur i Eastbourne, a w ubiegłym tygodniu wystąpili w turnieju Masters w Londynie.
- Uważam, że mimo wszystko sezon był słaby, ponieważ mieliśmy zupełnie inne założenia: mieliśmy grać dobrze w Wielkim Szlemie, mieliśmy być parą numer pięć. Tak naprawdę nie osiągnęliśmy żadnych celów, które zakładaliśmy. Masters był takim małym pocieszeniem, ale tak naprawdę gdybyśmy go wygrali, uznawalibyśmy to za sukces. A samo dostanie się do mastersa już naszym celem nie jest - powiedział Matkowski, który jest 17. w indywidualnym rankingu deblistów.
Lokatę niżej jest sklasyfikowany Fyrstenberg, a wyżej od nich - na 12. miejscu na świecie znajduje się Łukasz Kubot, który cały sezon grał w parze z Austriakiem Oliverem Marachem. Od września polski debel jeździ na turnieje razem z kapitanem reprezentacji Polski w Pucharze Davisa, Radosławem Szymanikiem, trenerem z ramienia Polskiego Związku Tenisowego.

- To, co pozytywne mogę zobaczyć w tym roku, to współpraca z Radkiem Szymanikiem. Od momentu, w którym zaczął z nami współpracować, nasza gra lepiej wyglądała i lepiej się czuliśmy na treningach. Nasza gra była lepsza, choć wyniki też były dobre, to jednak nie zawsze. Ale na pewno mieliśmy bardziej ustabilizowaną formę, niż na początku. Drugi pozytyw to to, że po raz pierwszy wygraliśmy turniej na trawie w Eastbourne, na nawierzchni, która nam w ogóle nie leży. Teraz przed nami wakacje i mam nadzieję, że w przyszłym roku nie będę musiał mówić, dlaczego sezon nam nie wyszedł - powiedział Matkowski.
- Gramy o wiele lepszy tenis. Mam nadzieję, że w przyszłym roku będziemy stabilniej grali. To pewnie trochę zależy od tego, czy będziemy mieli okazję dalej podróżować z trenerem i mam nadzieję, że tak będzie. Od wrześniowego Pucharu Davisa jeździmy wszędzie z Radkiem i to przynosi bardzo dobre skutki. Będziemy więc walczyć, żeby tak było też w przyszłym roku, dlatego musimy o tym porozmawiać z prezesem PZT - powiedział Fyrstenberg.
- Od daviscupowego spotkania z Anglią w Liverpoolu nasza gra się poprawiła i po kolejnej udanej jesieni zakwalifikowaliśmy się do mastersa, dlatego występy w reprezentacji narodowej w przyszłym roku będziemy uważali za ważny punkt w kalendarzu naszych startów - dodał.








You are logged in as administrator
Komentarze
Odśwież
0 Do 0 z 0