Tenis - ATP Toronto
15/08/2010 - 09:05 - Aktualizacja 15/08/2010 - 10:02Federer znów wielki. W finale czeka Murray

W tym roku Roger Federer rozstawiony został w Toronto Masters z numerem "3", co odpowiadało miejscu zajmowanemu w rankingu ATP. Tak niskiego rozstawienia Szwajcar nie miał w Kanadzie od 2003 roku. Tymczasem tak dobrze i skutecznie grającego Federera nie widziano na światowych kortach od miesięcy.
W sobotni wieczór 29-letni mieszkaniec szwajcarskiego Wollerau pokonał Serba Novaka Djokovica 6:1, 3:6, 7:5, dzięki czemu awansował do finału imprezy w Toronto. Jego rywalem w niedzielnym pojedynku na twardych kortach w stolicy prowincji Ontario będzie Andy Murray, który po drodze pokonał m.in. Rafaela Nadala (6:3, 6:4). Bez względu na wynik rywalizacji ze szkockim tenisistą Federer, dla którego będzie to już czwarty finał w Toronto (dwa zwycięstwa), powróci w poniedziałek na drugie miejsce rankingu ATP.
Pojedynek z Djokovicem (dotychczasowym wiceliderem rankingu) trzymał w napięciu do samego końca. Po 25-minutowym pierwszym secie i prowadzeniu 2:0 w drugim mogło wydawać się, że zwycięstwo przyjdzie Szwajcarowi łatwo. Tymczasem serbski tenisista powrócił do meczu w wielkim stylu, stawiając zaciekły opór do ostatniej piłki decydującej partii.
- Dzisiaj musiałem wykorzystać wszystkie strzelby - przyznał po meczu Federer. - Pierwszy set był popisowy w moim wykonaniu. Później jednak Novak zaczął grać wspaniale. Odczuwam wielką ulgę, że udało mi się tu dzisiaj wygrać - dodał.
Przed Federerem wciąż jeden rekord do pobicia. Do tej pory Szwajcar znajdował się na czele rankingu ATP przez 285 tygodni. Lepszy od niego jest tylko Pete Sampras, który otwierał zestawienie najlepszych tenisistów świata przez jeden tydzień dłużej. Zwycięstwo w Toronto znacznie pomoże urodzonemu w Bazylei tenisiście zniwelować część strat do prowadzącego Rafaela Nadala.








You are logged in as administrator
Komentarze
Odśwież
3 Do 12 z 12