Tenis - ATP Masters Indian Wells
21/03/2010 - 23:2630. urodziny to nie wyrok. Ljubicic znów wielki

Rozstawiony z numerem 20. Ivan Ljubicic zwyciężył w turnieju rangi ATP Masters 1000 na twardych kortach w Indian Wells (z pulą nagród 4,5 mln dol.). W finale 31-letni Chorwat wygrał 7:6 (3), 7:6 (5) z Amerykaninem Andym Roddickiem (nr 7.).
To pierwszy w karierze triumf Ljubicica w turnieju ATP Masters 1000 (wcześniej "Super 9"), po trzech porażkach w finałach imprez z tego prestiżowego cyklu: w Miami ze Szwajcarem Rogerem Federerem, w Paryżu z Czechem Tomasem Berdychem i w Madrycie z Hiszpanem Rafaelem Nadalem (wszystkie w 2005 roku). Dzięki temu awansował w poniedziałek na 13. miejsce w rankingu ATP World Tour, w którym najwyżej był notowany na trzeciej pozycji w maju 2006 roku.
W ostatnich dwóch latach zmagał się z licznymi kontuzjami, które odbiły się na jego wynikach i sprawiły, że spadł poza czołową "20", a na jesieni nawet rozważał zakończenie kariery, ale postanowił rozpocząć jeszcze jeden sezon w Tourze.
- Kiedy patrzę na swoją karierę nie czuję, żebym coś stracił. To wspaniałe uczucie grać w tenisa, jeździć po świecie i przeżywać tak cudowne dni, jak ten dzisiejszy. To naprawdę fantastyczne uczucie - powiedział Ljubicic, przed tygodniem 26. na świecie.

Chorwat jest pierwszym od blisko trzech lat tenisistą spoza czołowej "20" rankingu ATP, który triumfował w imprezie Masters 1000. W 2007 roku udało się to w paryskiej hali Bercy.
W niedzielę Ljubicic przeszedł do historii turnieju w Indian Wells, bowiem jest pierwszym od dziewięciu lat ponad 30-letnim tenisistą, któremu udało się sięgnąć po tytuł. Jako ostatni z "weteranów" dokonał tego Amerykanin Andre Agassi w 2001 roku (na półtora miesiąca przed 31. urodzinami). Rekordzistą wśród mistrzów Indian Wells jest Amerykanin Jimmy Connors, który wygrał tu, gdy był starszy od Chorwata o pięć miesięcy.
Finał przeciwko Roddickowi zakończył efektownie, serwując 20. asa w spotkaniu, wykorzystując czwartą piłkę meczową.
- To była najważniejsza rzecz. Jeśli masz dwa mocne serwis nie musisz się martwić co się stanie w meczu. Po prostu grasz swój tenis i tylko czekasz, aż przeciwnik straci pewność gry i cierpliwość. Dzisiaj tak właśnie mi się grało, byłem zrelaksowany od początku do samego końca - powiedział Ljubicic, który pokonał po raz czwarty Roddicka, z którym przegrał dotychczas siedem pojedynków.








You are logged in as administrator
Komentarze
Odśwież
1 Do 2 z 2