Na przystawkę prawdziwy dreszczowiec zafundowali nam Viktor Troicki i Łukasz Kubot. Mecz obfitujący był w długie wymiany z głębi kortu, przeplatane atakami do siatki. W pojedynku mieliśmy prawdziwy festiwal przełamań, aż dziesięciokrotnie panowie wygrywali gemy przy serwisach przeciwnika. Jest to niecodzienna sytuacja, zwłaszcza, że podanie stanowi jeden z głównych atutów męskich rozgrywek. Wszystko zmieniało się jak w kalejdoskopie. W końcu Polak wygrał pierwszą partię 6/4 i dobrze zaczął następną. Wszyscy emocjonowaliśmy się, dopingując naszego rodzynka.
Drugą partię wygrał rozstawiony z nr 5 Serb, który wykorzystał chwilę słabości Polaka. Przeglądając historię pojedynków obydwu graczy nie było niespodzianką rozgrywanie decydującej partii. Ich poprzednie spotkania były bardzo wyrównane. W trzecim secie byliśmy o krok euforii, Łukasz prowadził 5/2. Wtedy wyszło większe ogranie serbskiego tenisisty. Mogła się podobać waleczna postawa z jaką skutecznie doganiał Polaka. Pojedynek stojący na wysokim poziomie zakończył się w tie-breaku- niesprawiedliwie, bo podwójnym błędem serwisowym Kubota. Pomimo konsekwentnej gry, realizowaniu swoich założeń Polak nie wykorzystał swojej wielkiej szansy, a na następną może długo poczekać.
Do półfinału awansowali wielcy faworyci imprezy: Roger Federer i Rafael Nadal. Szwajcar nie miał łatwej przeprawy z utalentowanym Łotyszem Gulbisem. Po prawie dwuipółgodzinnym pojedynku wygrał ostatecznie 6/2 4/6 6/4. Zupełnie inaczej sprawy miały się podczas spotkania Hiszpana z Belgiem Darcisem. Po przegraniu pierwszego seta 1/6 i 0/2 w drugim deblowy partner Łukasza Kubota z powodu kontuzji pleców musiał zejść z kortu. Stawkę półfinalistów uzupełnia zwycięzca zeszłorocznego Masters w Londynie, Nikolay Davidenko, który w dwóch tie-breakach zwyciężył potężnego Chorwata, Ivo Karlovica. Zawodnicy serwowali bardzo solidnie i ani razu nie oddali swojego podania. Rosjanin prezentuje dobrą formę i może sprawić sporo problemów Federerowi w następnym pojedynku.
Pary półfinałowe turnieju w Doha:
Federer-Davidenko
Nadal-Troicki



Eurosport





















