Tenis - ATP Buenos Aires
17/02/2010 - 04:36Pierwsza klapa Kubota na tournée po Ameryce

Przez półtorej godziny nie doczekał się na breakpointa w meczu z Juanem Monaco. Nie mogło być więc inaczej i w pierwszej rundzie turnieju w Buenos Aires Łukasz Kubot przegrał z reprezentantem gospodarzy 4:6, 6:7 (1-7).
To pierwszy poważny wypadek Kubota w czasie tournée po Ameryce Południowej. Z Santiago wywiózł tytuł w deblu, w Costa do Sauipe doszedł do finałów w grze pojedynczej i podwójnej. Ze stolicy Argentyny wróci z niczym, bo do debla się nie zgłosił.
W niedzielę Kubot dostał srogie lanie od Hiszpana Juana Carlosa Ferrero, przegrywając 1:6, 0:6. - Bardzo żałuję, że nie mogłem zaprezentować mojej najlepszej gry. Carlos zagrał wielki mecz i nie dał mi szans - lamentował. Ale gdy w poniedziałek pojawiło się nowe notowanie rankingu ATP, Polakowi wrócił humor. Kubot awansował na 48. miejsce i został dostrzeżony przez oficjalną stronę ATP, bo poszedł w górę aż o osiem miejsc.
W meczu z rozstawionym z czwórką Monaco polski tenisista nie miał jednak nic do powiedzenia. Atletycznie zbudowany Argentyńczyk zniszczył Łukasza Kubota serwisem. Z pierwszego podania długo trafiał osiem na dziesięć piłek. Kubot musiał wyszarpywać gemy, Monaco przychodziło to z lekkością. Polak odpierał ataki do piątego gema, obronił dwa breakpointy, ale w końcu dał się przełamać. Te punkty przesądziły o zwycięstwie Argentyńczyka w pierwszym secie 6:4.
Druga partia wyglądała podobnie. Juan Monaco co prawda trochę zwolnił, ale i tak był poza zasięgiem Polaka. 27. tenisista na świecie cały czas trzymał rękę na pulsie i ani razu nie dał Kubotowi szansy na przełamanie.
Nasz zawodnik przez cały mecz nie miał ani jednego breakpointa. W zaciętym drugim secie nie dał się przełamać, dlatego potrzebny był tie-break. Tam scenariusz się powtórzył. Kubot przy swoim podaniu wygrał pierwszą piłkę, po czym oddał inicjatywę rywalowi. Mimo kilku okazji nie wywalczył już nawet minibreaka. A Juan Monaco siedmioma punktami z rzędu dokończył dzieło zniszczenia Polaka.





You are logged in as administrator
Komentarze
Odśwież
0 Do 0 z 0