Hiszpan lata świetności ma za sobą, ale osiągnięciami i tak bije Przysiężnego na głowę. Wygrał dziewięć turniejów, kilka lat temu był piąty na światowych listach. Teraz jest 36. na świecie i na dobrą sprawę pozostaje tenisistą na razie poza zasięgiem młodszego o dwa lata Polaka.
Większą frajdę może sprawić w Szwecji drugi z Polaków. Plątający się po trzeciej setce rankingu ATP Jerzy Janowicz do turnieju głównego dostał się z eliminacji. Po niezwykle zaciętym decydującym meczu pobił w nich rozstawionego z jedynką Włocha Simone Vagnozziego 7:6 (9-7), 7:6 (11-9).
Dla grającego na co dzień w futuresach i challengerach Janowicza to pierwszy w tym roku turniej ATP, do którego dostał się bez pomocy osób trzecich. W kwietniu dzięki dzikiej karcie zaliczył występ w Houston. W pierwszej rundzie przegrał z uwikłanym w aferę dopingową Wayne'em Odesnikiem 3:6, 4:6.
Pierwszym rywalem Janowicza w Bastad będzie inny szczęśliwy kwalifikant Ervin Eleskovic.
Obaj Polacy pokażą się na korcie centralnym. Michał Przysiężny wychodzi trzeci w kolejności, Jerzy Janowicz zaraz po nim. Pierwsze gry startują o godzinie 11:00.



From Official Website



















