Siergiej Bubka uważa, że całą sprawą powinna zająć się Światowa Agencja Antydopingowa (WADA) i to pomimo faktu, że uległa ona przedawnieniu. WADA zajmuje się tylko wykroczeniami, do których doszło maksymalnie osiem lat wcześniej. Tymczasem Agassi brał narkotyki w 1997 r.
- Jestem z tego powodu zawiedziony - powiedział Bubka. - Kiedy o tym usłyszałem, to było coś strasznego. Sprawa Agassiego podlega interwencji prawnej. Powinniśmy porozmawiać z ekspertami i zobaczyć, czy możemy coś z tym zrobić. Chciałbym poznać całą sprawę do strony prawnej i później zareagować - dodał.
- To coś okropnego. Skłamał, uciekł przed konsekwencjami a potem kontynuował karierę. Jestem rozczarowany - stwierdził Bubka, który zauważył, że Agassi uciekł przed karą głównie dlatego, bo WADA powstała dopiero dwa lata później, czyli w 1999 r.
- Działamy o wiele skuteczniej od czasu kiedy pojawiła się WADA - uważa. - Tak, to straszne kiedy wielkie nazwiska są zamieszane w doping. Naprawdę tego nienawidzę - zakończył.



Eurosport





















